Awaryjna naprawa wałów w Kępie Polskiej. Czy to wystarczy?

Woda na Wiśle w Kępie Polskiej systematycznie opada. Nie oznacza to jednak końca problemów. Nadal zagrożony jest wał przeciwpowodziowy, gdzie kra i woda wyrządziły spore szkody. Wody Polskie zapowiedziały, że awaryjna naprawa może rozpocząć się na początku lutego.

Od kilku dni sytuacja na Wiśle w rejonie Kępy Polskiej spędza sen z oczu mieszkańców, a także władz gminy Bodzanów. Ubiegłotygodniowe mrozy, podwyższony poziom wody spowodowały, że na Wiśle utworzył się zator, według służb miał on nawet 10 km. Wójt gminy Jerzy Staniszewski wprowadził pogotowie przeciwpowodziowe, a gdy woda zaczęła gwałtownie przybierać, a zator powiększał się zdecydował o całodobowym monitoringu wałów i alarmie przeciwpowodziowym. Sytuacja na szczęście zaczęła zmieniać się w nocy z 27 na 28 stycznia. Lód na rzece zaczął się topić, woda opadać. Nie zmienia to jednak sytuacji bo zagrożenie nadal jest duże.

Mam nadzieję, że wszyscy nabrali pokory i wiedzą co się może stać na tej rzece. Zator, który był to nie wszystko. Mamy tu w Kępie Polskiej bardzo miękkie podbrzusze, nie mamy tu wałów. Przy takim zagrożeniu grozi to zalaniem Białobrzegów i być może Kępy Polskiej

– mówi wójt Gminy Bodzanów Jerzy Staniszewski

W czwartek, 28 stycznia w Kępie Polskiej odbyło się posiedzenie Powiatowego Sztabu Kryzysowego. Wzięły w nim udział władze gminy, powiatu, przedstawiciele służb, a także wójtowie gmin położonych wzdłuż Wisły. Obecny był także przedstawiciel Wód Polskich. Jak przyznał wały na tej długości Wisły monitorowane są non stop, tak by w każdej chwili można było reagować. Zaznaczył, że rozwiązaniem problemu uszkodzonych wałów będzie ich awaryjna naprawa.

Warunki pogodowe, dopływ wody, który jest na rzece wydaje się być na takim poziomie, który w najbliższych dniach odsunie zagrożenie dla tego terenu. Prace techniczne, które chcemy przeprowadzić w najbliższym czasie pozwolą zagwarantować większe bezpieczeństwo. Mamy przygotowany scenariusz, gdzie zabezpieczymy wał w Kępie Polskiej na odcinku około 150 metrów. Prace chcemy rozpocząć jak najszybciej –

zaznaczył na sztabie Tomasz Wujek z-ca dyrektora ds. ochrony przed powodzią i suchą Wody Polskie.

Problemem w wykonaniu tych prac może być lód, który utworzył się przy wyrwie w wale. Propozycja Wód Polskich to nadal tylko rozwiązanie tymczasowe, awaryjne. Nikt nie zapewni nas, że to rozwiąże problem

– mówi wójt gminy Bodzanów.

Woda na Wiśle systematycznie opada.

To na chwilę daje wytchnienie. Mam nadzieję, że uda się odrobinę osuszyć wał i da nam czas na zabezpieczenie wyrwy. Ale to nadal nie rozwiązuje problemu

– mówi wójt gminy Bodzanów.

Na szczęście w tym momencie nie ma bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia. Ale jesteśmy przygotowani na nawet najczarniejszy scenariusz. W pogotowiu są wszystkie służby. Potrzebny sprzęt, mamy zapewnione worki, maty, pochodnie, piach. Wszystko to co może być potrzebne. I bardzo dużo rąk do pomocy

– zapewnia Mariusz Bieniek Starosta Płocki.

Wszyscy obecni na Sztabie zgodnie zaznaczali, że potrzebne jest ciągłe pogłębianie Wisły, bo od tego zależy w okresach zimowych i wiosennych roztopów sytuacja w okolicach Wisły.

Wójt odwołał dziś alarm przeciwpowodziomy dla gminy Bodzanów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *