Coraz więcej zachorowań. Czy w szpitalu zabraknie miejsc?

Mija rok od pierwszego przypadku zarażenia wirusem COVID-19. – Jesteśmy teraz bardziej doświadczeni i potrafimy bezpiecznie opiekować się pacjentem – mówi dyrektor szpitala na Winiarach. Od kilku dni w szpitalu na Winiarach notowany jest wzrost zachorowań.

Obecnie pod opieką lekarzy jest 60 pacjentów – 40 w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym i 20 w szpitalu tymczasowym.

Przybywa zachorowań, a jak jest z dostępnością łóżek? Miejsc w szpitalach na Mazowszu?

W szpitalu do leczenia pacjentów z COVID-19 mamy dedykowany oddział zakaźny. Tu mamy 29 łóżek oraz sześć łóżek na OIOM, czyli tzw. łóżek respiratorowych. Do tego dochodzi 56 łóżek w szpitalu tymczasowym, ale tu mogą trafić tylko pacjenci z COVID-19 bez chorób współistniejących. Wiąże się to z brakiem lekarzy anestezjologów, którzy mogliby pracować na małym oddziale intensywnej terapii, gdzie pacjenci potrzebowali by chociażby respiratorów. Teraz, gdy przed nami wzrost zachorowań bardzo by nam się ten oddział przydał. W codziennych raportach wykazujemy kilkanaście wolnych łóżek w szpitalu tymczasowym, ale to nie są łóżka dla wszystkich pacjentów z COVID. Tak będzie dopóki nie pozyskamy dodatkowych lekarzy anestezjologów i nie będą oni wspomagać pododdziału intensywnej terapii.

mówi Stanisław Kwiatkowski dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku


Minął rok od pierwszych zachorowań. Jak wykorzystaliśmy ten czas? Czy jesteśmy lepiej przygotowani do kolejnych fal zachorowań? Do tego co przed nami?

Stanisław Kwiatkowski

Bardzo nam pomógł system szczepień. Szczególnie pracowników szpitala. Co jakiś czas na poszczególnych oddziałach pojawiają się mniejsze lub większe ogniska zakażeń, ale potrafimy już bezpiecznie z zarażonym pacjentem postępować. Ponadto personel po zaszczepieniu nie zaraża się. Wiemy jak bezpiecznie opiekować się pacjentem. Te roczne doświadczenia w zakresie leczenia koronawirusa bardzo się w tej chwili przydają i umiemy z pacjentem covidowym postępować. To nie znaczy, że jesteśmy najmądrzejsi, ale robimy wszystko, by osłonić i pacjenta i personel.

dodaje dyrektor Kwiatkowski

W szpitalu trwa szczepienie drugą dawką grupy 0, a także osób z grupy 80+ i 70+ oraz nauczycieli. Dziennie szczepionych jest od 200 do 400 osób. Wszystko zależy od ilości szczepionek.

Mieliśmy dwa przypadki, gdy zamówione szczepionki nie dojechały. Musieliśmy raz dwustu, raz czterystu pacjentów przekładać na inny termin. Moglibyśmy szczepić więcej osób, gdyby była lepsza dostępność szczepionek.

dodaje Kwiatkowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *