Prace Bednarskiego w Płockiej Galerii Sztuki

W Płockiej Galerii Sztuki gości wystawa malarstwa i rysunku Grzegorza Bednarskiego „Dzień dobry, panie Gauguin”, która zostanie otwarta dla zwiedzających w piątek 7 maja, wyjątkowo tego dnia w godzinach 14.00-21.00. Ze względu na sytuację epidemiczną, zamiast tradycyjnego wernisażu zapraszamy, w reżimie sanitarnym, na oprowadzanie po wystawie z przewodnikiem o godz. 14.00 oraz na spotkanie z Grzegorzem Bednarskim i kolekcjonerem Krzysztofem Musiałem w godz. 18.00 – 20.00. W oczekiwaniu na otwarcie wystawy dla publiczności, zapraszamy na nasze kanały społecznościowe Instagram i Facebook, na których od 23 kwietnia między innymi udostępniony jest wirtualny spacer po aktualnej ekspozycji.

Wystawę tworzy blisko 60 prac, pochodzących z prywatnych kolekcji – od ekspresyjnych obrazów wielkoformatowych, w których zostały poruszone m.in. tematy religijne i eschatologiczne, jak monumentalny cykl „Hedonista maluje Ukrzyżowanie” (1998-2001) czy „Personifikacje” (1998-2009), po rysunki tuszem i pastelem, inspirowane literaturą czy mitologią.

Twórczość artysty koncentruje się przede wszystkim wokół tematycznych cykli malarskich, w których umiejętnie łączy sprzeczne ze sobą zagadnienia, a warstwę intelektualną przeplata z emocjonalnym napięciem. Indywidualny styl Bednarskiego ukształtowały przede wszystkim fascynacje twórczością innych malarzy, w tym mistrzów epoki baroku (El Greca czy Francisca de Zurbarana), a ze współczesnych – Bacona i Luciana Freuda. Do stworzenia cyklu „Czy czyta pani Czycza czy Czycza pani zna” (1996-1999) inspiracją literacką były utrzymane w tonie katastroficznie-wizyjnym opowiadania i poezja Stanisława Czycza, a „Prac Heraklesa” (2009) – mitologia grecka.

W prezentowanych w Płockiej Galerii Sztuki pracach z cyklu „Ni más ni menos” (1984- 1986) artysta sięgnął do obrazów barokowego malarza Juana de Valdésa Leala z Sewilli, podejmując bardzo osobisty dialog ze sztuką metafizyczną, przywołując m.in. refleksje i emocje związane z vanitas (przemijaniem). W pełnych zaskakujących szczegółów i kontekstów martwych naturach, z czaszkami czy obumierającymi roślinami Bednarski połączył współczesne przedmioty codziennego użytku, jak but, metalowy kubek, łyżka, rękawiczka, stawiane poza zwykłym biegiem życia. Inspiracją dla martwych natur, czy połączonych z nimi portretów, byli również m.in. malarze Paweł Dadlez i Włodzimierz Panas oraz przyjaciel Bednarskiego, którego wizerunek odnajdziemy w cyklu „Marek i litera”.

Osobny zbiór prezentowany na płockiej wystawie stanowią obrazy, które powstały w latach 1989-1991, przedstawiające ludzkie głowy, wyabstrahowane ze współrzędnych czasoprzestrzennych, tym samym od osoby, której część stanowiły lub mogłyby stanowić. Pełne napięcia, często zmierzające w stronę abstrakcji.

Rozbudowane kompozycyjnie, bogate kolorystycznie prace Grzegorza Bednarskiego spaja przedstawienie losu współczesnego człowieka, pełnego niedoskonałości, poddanego bolesnej wiwisekcji. Artysta robi to poprzez umiejętne łączenie w swoich dziełach przeciwieństw, m.in. emocji i intelektu, ciała i ducha, figuracji z abstrakcją.

Wystawa, przygotowana we współpracy z warszawską Galerią aTAK, będzie prezentowana do 30 maja.

Grzegorz Bednarski urodził się w 1954 r. w Bydgoszczy. W latach 1975–1980 studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie; dyplom na Wydziale Malarstwa w pracowni prof. Jana Szancenbacha. Po zakończeniu studiów rozpoczął pracę pedagogiczną na macierzystej uczelni. W 1995 roku objął pracownię rysunku na Wydziale Malarstwa. Od 1998 roku kieruje własną pracownią malarstwa. W latach 1981–1989 był aktywnym uczestnikiem ruchu kultury niezależnej. Jest zaliczany do nurtu tak zwanej figuracji krakowskiej, o silnie ekspresyjnym zabarwieniu. W 2016 roku otrzymał tytuł profesora.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *