Jezioro Górskie wysycha, wpadli na pomysł jak je uratować

Plaża nad jeziorem Górskim w Grabinie to miejsce, które płocczanie chętnie wybierają na wakacyjny szybki wypoczynek. Atrakcji na plaży przybywa, niestety wody w jeziorze z roku na rok było coraz mniej. Właściciele Plaży Patelnia postanowili coś z tym zrobić. Zaangażowali władze Gminy Łąck, Wody Polskie i zaczęli uzupełniać wodę w jeziorze.

Skąd pomysł, by przywrócić stan wody w jeziorze sprzed kilku lat? O to zapytaliśmy właścicieli Plaży Patelnia. Jak przyznają, ciągły i regularny spadek poziomu wody w Jeziorze Górskim obserwują od dwóch lat. To było bardzo niepokojące.

Z jednej strony rozumieliśmy, że poziom wód w roku 2019 i 2020 był bardzo, niski nie tylko u nas, ale i w całej Polsce – jednak wydawało się nam, że stan wody Jeziora Górskiego może mieć inne źródło. Nie będziemy ukrywać, że uśpiły nas również artykuły z 2019 i 2020 roku, w których lokalne media informowały, o podjęciu działań związanych z tłoczeniem wody z Wisły. Niestety pomimo tych działań woda nadal się nie podnosiła. W marcu 2021 roku, mieliśmy głęboką nadzieję, że zimowe roztopy przyniosą poprawę sytuacji. Gdy jednak tak się nie stało, postanowiliśmy dłużej nie czekać i jako właściciele rozpoznawalnej i legendarnej Plaży Patelni w Grabinie – zacząć działać.

Mówią Paweł Berent i Krzysztof Osiecki właściciele Plaży Patelnia

Za nimi spotkania z Nadzorem Wód Polskich w Płocku, wójtem Gminy Łąck Zbigniewem Białeckim. Zdobyta podczas tych spotkań wiedza, jak przyznają właściciele Plaży, pozwoliła zrozumieć jak działają jeziora. Zarówno Górskie, Ciechomice jak i Zdworskie.

Są one połączone strugami wodnymi, uzupełniając się uzupełniają swoje poziomy zasadą naczyń połączonych. Okazało się jednak, że na ujściu z Jeziora Zdworskiego nadmiar wody blokuje nielegalna zapora. Do sytuacji przyczyniły się również bobry, które piętrzyły wodę nie dając jej dalej płynąć do Jeziora Ciechomickiego, a stamtąd do Górskiego. Dodatkowo zamulony został – naniesieniem piasku – przepływ pomiędzy jeziorami Górskim i Ciechomickim. Na szczęście podjęte przez nas w porę odpowiednie interwencje i działania przyniosły oczekiwany skutek, a sytuacja w Jeziorze Górskim się poprawia. Dzięki udrożnieniu przepływów, woda pochodzi z jezior połączonych, a także z rurociągu tłoczącego wodę do jeziora Ciechomickiego

– tłumaczą.

Czy to wystarczy, by w przyszłości wody w jeziorze nie ubywało?

W naszej ocenie potrzebne jest zorganizowanie spotkania z instytucjami, które mogłyby zaangażować się w ratowanie jezior i poprawę ich sytuacji. Propozycję takiego spotkania przedstawił wójt Białecki – co uważamy za bardzo słuszne, a wręcz konieczne. Należy też regularnie dbać o drożność przepływów pomiędzy jeziorami

– dodają.

Jak podkreślają to co zrobili dla jeziora, zrobili z myślą o przyszłości.

Nasze działania podjęliśmy ze względu na katastrofalny widok poziomu wody w Jeziorze Górskim. Nie tylko dlatego, że prowadzimy nad tym jeziorem działalność turystyczną, a przede wszystkim, aby ratować przyrodę. Jeśli nie zrobimy nic w kierunku poprawy sytuacji – być może kolejne pokolenie zobaczy zamiast jeziora – małe oczko wodne. Wtedy jednak może być już za późno na jakiekolwiek ratunek.

podkreślają Paweł Berent i Krzysztof Osiecki właściciele Plaży Patelnia

Taka postawa zasługuje na duże brawa i wsparcie wszystkich, którzy mogliby pomóc uratować takie miejsca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *