Do celu zabrakło ponad 500 km, musiał zakończyć akcję

Sebastian Nowacki, policjant z Płocka zaplanował pokonać 1000 km na rowerze bez snu. Wszystko dla Oli walczącej z nowotworem. Przejechał 470 km i musiał zakończyć podróż.

Wyruszył z Radomia we wtorek wczesnym rankiem, według planów dziś miał zakończyć swoją podróż rowerem nad morzem. Na liczniku miał mieć 1000 km i ani minuty snu. Wszystko z myślą o Oli, córce jego przyjaciół z KWP w Radomiu. Ola to młoda dziewczyna, która zmaga się z chorobą nowotworową. Koszty leczenia są wysokie, a Sebastian swoją akcją chciał pomóc w zbiórce pieniędzy.

Wszystko szło zgodnie z planem do momentu. Po około 24 godzinach jazdy rowerem i przejechanych ponad 380km Sebastian uległ kontuzji. Pod Bydgoszczą kierowca pojazdu ciężarowego wymusił pierwszeństwo co zakończyło się niestety wypadkiem. Policjant trafił do szpitala, i jak sam podkreśla dzięki kaskowi obrażenia nie były duże.

foto Sebastian Nowacki

Po badaniach, które nie wykazały nic groźnego policjant postanowił kontynuować akcję. Wyruszył w trasę. Niestety, 100 km dalej okazało się, że skutki wypadku są poważniejsze niż myślał. Ból i krwiak jaki pojawił się na nodze utrudniają zrealizowanie podróży. Na 470 km musiał zakończyć wyzwanie.

zdjęcie Sebastian Nowacki

Mimo, że nieudało się przejechać 1000 km, akcja trwa nadal. Na koncie Oli jest już 10 tys. zł zadeklarowane przez jedną z firm wspierających policjanta na trasie. Pomóc może każdy. 19-letnia Aleksandra Ziomka zmaga się z nieoperacyjnym guzem klatki piersiowej, gdzie 30-dniowa terapia ratująca Jej życie wynosi, aż 30,000 zł. Obecnie Aleksandra pozostaje pod opieką Instytutu “Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie, na oddziale dziennym chemioterapii. Cały czas trwa zbiórka pieniędzy. Tu znajdziecie link do zbiórki: https://zrzutka.pl/jx3tyn

Jak mówi Sebastian – razem można pokonać wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *