Słucham twoich piosenek, by wiedzieć co mnie w życiu spotka, czyli jubileusz duetu Wójcik&Sarniak

Paweł Wójcik i Tomasz Sarniak świętują jubileusz 10ciolecia. Koncert jubileuszowy zaplanowano na 23 października w Sali widowiskowo – sportowej w Maszewie Dużym. Prócz jubilatów wystąpią zaproszeni goście. W oczekiwaniu na wydarzenie udało nam się spotkać z Panami i porozmawiać o ich „muzycznym związku”.

Świętujecie jubileusz 10lecia istnienia. Jak byście podsumowali ten czas bycia we dwóch?

Paweł Wójcik – Co tu podsumowywać? Życzymy sobie następnych dziesięciu.

Jak doszło do tego, że połączyliście siły i jesteście razem. To czas sprzed 10-ciu lat, czy trzeba dalej sięgnąć pamięcią?

Paweł Wójcik – To było tak, że sobie grałem z gitarką, a Tomek mówi – zagram z tobą, zagram z tobą. I tak 10 lat minęło.
Tomasz Sarniak – Prawda była taka, że uczyłem córkę Pawła, Zosię. I przyniosła kiedyś jakieś nagranie – trzeba to nagrać. Miałem „studio”, to był pokój w mieszkaniu 32 metrowym na 7 piętrze Wielkiej Płycie. Paweł przyjechał kiedyś, zaczęliśmy nagrywać. Musieliśmy robić przerwy jak sąsiadka zaczynała kotlety robić, albo oglądała telewizję.

Paweł Wójcik – Tak było. Córka mnie zapytała, czy mogę panu od muzyki, którego jeszcze nie znałem, dać twoją piosenkę? No daj. No i poszło. Chce tantiem z tego powodu, bo uważa, że nas połączyła. Ale nie dostanie.

Jakie macie plany związane z jubileuszem? Po zamknięciu pandemicznym fani oczekują spotkania, ale zapewne także czegoś ciekawego, wyjątkowego.

Paweł Wójcik – No tak w październiku będziemy obchodzić 10ciolecie w takiej sali widowiskowej w Maszewie pod Płockiem. Koncert 23 października, na który serdecznie zapraszamy. Te urodziny chcemy obejść z przyjaciółmi, publicznością i potem zaprosić na następne 10ciolecie.

Tomasz Sarniak – Będą zaproszeni goście, będą niespodzianki, nie tylko my będziemy na scenie. Chcemy zagrać dobry koncert.
Paweł Wójcik – Będzie to fajne wydarzenie. To będzie nagrane i wydane, zatem dodatkowy prezent.

Skąd czerpiecie pomysły na teksty, muzykę? Najpierw jest tekst czy muzyka?
Paweł Wójcik – Najczęściej jest tekst. Ja piszę z gitarą, czyli pisząc coś tam sobie nagrywam, tak powstaje motyw. Tomek potem, tą piosenkę, którą ja mam tylko z gitarą, dodaje klawisze upiększa i tak to wychodzi. Są ludzie, którym to się podoba i bardzo się z tego cieszymy.
Co Was inspiruje? Skąd czerpiecie pomysły na teksty?
Paweł Wójcik – Tutaj musiałbym kilka sloganów rzucić. Jaromir Nohawica (kompozytor przyp. redakcja) mówi, że piosenki to są takie baloniki, które trzeba sięgnąć i tak fruwają i są. Albo, że to taki plecak, jak za ciężki to trzeba go opróżnić. Ja mówię zupełnie wulgarnie, że to męczy, męczy podchodzi pod gardło i musi wypłynąć.

Dla wielu jesteście idolami. Kiedy widzą Was na scenie, słuchają Waszych piosenek. A jacy są Wasi idole muzyczni?

Tomasz Sarniak – Mnie bardzo różne rzeczy przyciągnęły w muzyczne miejsce, w którym jestem. Próbuję swoich sił na różnych frontach, staram się rozwijać muzycznie. Również dzięki temu, że z przyjacielem Mariuszem Szulborskim, którego serdecznie pozdrawiamy, prowadzimy studio nagrań, więc dużo muzyki u nas, ale przyznam, że mało jej słucham. Rzadko w samochodzie puszczam cokolwiek. Ale zaczęło się chyba od kasety Fugees. To było dla mnie mega wow!
Paweł Wójcik – Ja muszę sięgnąć do głębokiej młodości i to słychać troszeczkę, że to będzie Kaczmarski, Wysocki, Okudżawa, Cohen, Dylan. Moja młodość przypadła na złote lata rock’a. Oczywiście słuchałem tych kapel przełomu lat 70 – 80tych, ale mnie gdzieś ciągnęło do tekstu. W jakiś chwilach kryzysowych słuchałem Wysockiego, Okudżawy i to dodawało sił. Śpiewałem w duszy żeby przetrwać.

A czy macie świadomość tego, że ktoś kto słucha waszych piosenek przeżywa to samo? Utożsamia się z nimi?

Paweł Wójcik – My to wiemy, i ja jestem tym trochę przerażony, ale takie sygnały mamy. Na koncertach, po koncertach mówią nam, że to jest dla jakiejś grupy ludzi ważne. Że te piosenki nie są obojętne. To po pierwsze dobrze je napisałem, a po drugie jest to jednak odpowiedzialność. I to mnie troszkę przeraża. Jednocześnie cieszę się, że są ludzie z taką samą wrażliwością jak ja. Długo myślałem, że jestem sam.

Tomasz Sarniak – Wiele osób po koncertach mówi Pawłowi, że myśli podobnie, że gdzieś przeżywali podobne rzeczy, tylko nie potrafili tego ubrać w słowa. Tu okazuje się, że ktoś to ubrał w tekst, ubrał w muzykę. Czujesz wtedy, że powiedziałeś coś za tą osobę. Że nie jesteś z czymś sam.
Czego zatem można Wam życzyć na kolejne dziesięciolecia? Czego sobie życzycie?

Paweł Wójcik – Słowa z mojej piosenki – niech się toczy jak się toczy. Niech ta pandemia minie, żeby mieć kontakt z ludźmi i ja więcej nie chcę. Ja wszystko już mam.
Tomasz Sarniak – Te 10 lat przerosło nas bardzo na wielu frontach. My tak naprawdę zaczęliśmy jeździć po przeglądach żeby po prostu sprawdzić te piosenki, ale pobyć ze sobą, wyrwać się z domu, z marazmu.

Paweł Wójcik – Ktoś ładnie powiedział – jak wrzucisz kamień w wodę, to kręgi się rozszerzają – u nas nadal to trwa.

Koncert 23 października, o godz. 19.00 w Maszewie Dużym. Bilety można kupić w sklepie sportowym Dagna (Płock; ul. Jachowicza49), sklep muzyczny Jacek Kamiński (Płock, ul. Królewiecka 25, paw.3-4), Bileteria (Płock, ul. Jachowicza 10), GOKiS Stara Biała (Biała, ul. Jana Kazimierza 1) Hala sportowo – widowiskowa (Maszewo Duże, ul. Sportowa 7A) lub rezerwacja bilety@starabiala.pl Bilety w przedsprzedaży 30 zł, w dniu koncertu 40 zł.



One thought on “Słucham twoich piosenek, by wiedzieć co mnie w życiu spotka, czyli jubileusz duetu Wójcik&Sarniak

  • poniedziałek, 18 października 2021 o 19:09
    Permalink

    Chce się wybrać na koncert Pawła Wójcika i Tomasza Sarniaka 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *