Są pieniądze i plany. Kiedy Wody Polskie rozpoczną prace na Słupiance?

Ten rok to dwie powodzie, które dotknęły gminę Słupno. Straty są ogromne. Uszkodzone wały przeciwpowodziowe, zniszczone drogi to tylko część uszkodzeń jakie powstały. To także zniszczone mosty, ale i jaz, który miał zabezpieczać przed powodzią. Niestety. Od lipca, kiedy to przeszła nawałnica, gmina naprawiła to co mogła. Dzięki pomocy wojska odbudowano most w Szeligach. Ale do pełnego spokoju jeszcze wiele brakuje. Rzeka Słupianka, która po ulewnych deszczach wyrządziła ogromne szkody nadal jest zagrożeniem. O tym co dzieje się w sprawie poprawy bezpieczeństwa dyskutowano podczas spotkania z mieszkańcami, ale i wiceministrem klimatu, przedstawicielami Wód Polskich i władzami gminy.

Podczas spotkania wójt gminy Marcin Zawadka przedstawił dotychczasową sytuację związaną z nawałnicą oraz działaniami gminy jakie dotychczas przeprowadzono.

Nadal największym zagrożeniem zimowym jest cofka z Wisły. Latem natomiast wysokie opady deszczu i brak zbiornika retencyjnego

mówił Marcin Zawadka wójt gminy Słupno.

Rozumiem wasze zaniepokojenie, bo w stanie zagrożenia jesteście każdej zimy. Spodziewacie się cofki od strony Wisły, wiecie, że są jakieś działania, jakieś prace. Ale jakie faktyczne?

mówił Tomasz Wujek z-ca dyrektora ds. Ochrony przed Powodzią i Suszą Wody Polskie

Jak dodał, całe prace reguluje, od chwili wejścia Polski do UE, dyrektywa europejska. Wymusiła ona opracowanie dwóch dokumentów – map zagrożenia powodziowego i map ryzyka powodziowego. Takie dokumenty przygotowano dla dużych rzek, Słupianka nie jest nimi objęta. Dokumenty będą aktualizowane, a rzeczka w całości znajdzie się na mapie.

Obecnie to właśnie to stanowi problem. Bo teraz na mapie zaznaczony jest jej fragment analizowany pod kątem cofki od strony Wisły. To jest pierwszy problem, bo teraz Wody Polskie nie mają narzędzi do tego, by w jakikolwiek sposób wpływać na zmniejszenie zagrożenia powodziowego. Nie możemy ustalić czy dana zabudowa jest zagrożona czy nie. To zadanie obecnie spada na jednostki samorządu terytorialnego, które jako gospodarze terenu powinny z mieszkańcami problem rozwiązywać

tłumaczył Wujek.

Najważniejszą informacją jaka padła na spotkaniu to decyzja o zagwarantowanych środkach na zabezpieczenie odcinka „cofkowego” przed wodami wezbraniowymi na Wiśle.

Wykonana jest na razie część zabezpieczeń. Całe zadanie zaplanowane jest na kilka etapów do zrealizowania w latach 2022 – 2023. Na początku roku powinno zostać ogłoszone postępowanie przetargowe. Niestety, jeszcze przez dwa lata jesteście jeszcze państwo zagrożeni. Jedyne co możemy robić, to minimalizacja zagrożenia poprzez wykonywanie prac utrzymaniowych

– dodał dyrektor Wujek.

Tuż po tych tragicznych wydarzeniach spotkaliśmy się z prezesem Wód Polskich. Wówczas usłyszałem, że problemem są pieniądze. Całą inwestycję oszacowano na ponad 9,7 mln zł. Dziś już wiem, że środki zostały zabezpieczone w budżecie Wód Polskich. W 2022 roku to 4 mln 50 tys. zł, 2023 – 4 mln 665 tys. zł. To czego najbardziej oczekiwaliśmy jest na stole. Dziękuję prezesowi Wód Polskich, że dotrzymał słowa. I rozumiem, że w ciągu dwóch lat, czyli początek 2024 roku będzie finał inwestycji, a część Słupianki od Wisły w stronę DK 62 zostanie zabezpieczona

mówił Jacek Ozdoba sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu.

W trakcie nawałnicy zniszczone zostały dwa obiekty – jeden, ten przy Szkole Podstawowej w Słupnie zostanie odnowiony jeszcze w tym roku. Prace powinny rozpocząć się lada moment. Gorzej niestety sytuacja wygląda na przegrodzie dolinowej, która uległa całkowitemu zniszczeniu.

Do takiego zdarzenia dochodzi drugi raz, nie możemy tego bagatelizować. Nie możemy tego odbudować na podstawie dokumentów, które mamy. Potrzebna jest analiza ewentualnego wariantu odbudowy, w jaki sposób zabezpieczyć ją, by spełniła swoje zadanie. Zleciliśmy ekspertyzę, kolejnym krokiem będzie wykonanie projektu budowlanego, następnie pozyskanie decyzji administracyjnych i wykonanie przegrody dolinowej. To inwestycja, która zostanie zrealizowana najprawdopodobniej na przestrzeni trzech lat. Będą także pieniądze na realizację całej inwestycji

zapewnił Wujek

Dopóki te wszystkie inwestycje nie zostaną zrealizowane to kładąc się spać, będziemy modlić się, by nie spadł ulewny deszcz. Dziś wygląda to tak, że wszystkie zniszczenia od placu zabaw zaczynając na drogach kończąc odbudowujemy. Gdy deszcz spadnie, przyjdzie woda znów to wszystko zniszczy

tłumaczył Marcin Zawadka wójt gminy Słupno

Do momentu zrealizowania wszystkich inwestycji dotyczących zabezpieczeń na Słupiance Wody Polskie będą wykonywać prace utrzymaniowe. Systematycznie będą wykaszane trawy, co ułatwi odpływ wody. Jeszcze w tym roku mają zostać naprawione wyrwy. Na początku 2022 roku Wody Polskie powinny ogłosić postępowanie przetargowe na uregulowanie rzeki Słupianki w dolnym biegu, pozwoli to na odprowadzanie większej ilości wody.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *