Ranił maczetą, grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności

Tylko niespełna kilkanaście godzin wystarczyło płockim kryminalnym, aby namierzyć i zatrzymać sprawcę, który przy użyciu maczety spowodował poważne obrażenia ciała 20 latka. Szybka i sprawna pomoc przedmedyczna policjantów, którzy pierwsi dotarli na miejsce zdarzenia, prawdopodobnie uratowała płocczaninowi życie. Młody mężczyzna niezwłocznie przewieziony został do szpitala. Wobec zatrzymanego 22-letniego sprawcy prokurator zastosował środki zapobiegawcze. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

W zeszłym tygodniu, z czwartku na piątek, kilkadziesiąt minut po północy, dyżurny płockiej komendy Policji otrzymał zgłoszenie, dotyczące leżącego, zakrwawionego mężczyzny, który zaatakowany został maczetą, na jednej z ulic miasta. Interwencję zgłosił przypadkowy przechodzień, który nie był naocznym świadkiem zdarzenia. Sprawca zadał poważne rany młodemu płocczaninowi i w pośpiechu uciekł.

 Funkcjonariusze z Wydziału Patrolowo – Interwencyjnego jako pierwsi dotarli na miejsce. Dzięki szybko i sprawnie udzielonej pomocy przedmedycznej, zatamowali krwotok i niezwłocznie przekazali 20-latka załodze karetki pogotowia, która przewiozła pokrzywdzoengo prosto na salę operacyjną płockiego szpitala.

Już w piątek, w kilkanaście godzin po ataku, płoccy funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością przeciwko Życiu i Zdrowiu, którzy niezwłocznie zajęli się sprawą ustalili pojazd, którym poruszał się sprawca, a następnie namierzyli i doprowadzili do zatrzymania 22-letniego płocczanina na terenie Mielna.

Mężczyzna został w płockiej komendzie przesłuchany i złożył wyjaśnienia. Prokurator na czas prowadzonego postępowania zastosował wobec 22-latka środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji, zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym oraz zakazu opuszczania kraju. Podejrzanemu grozi nawet do 5 lat więzienia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.