Mosiele Africa #24 – Lato, lato… I po lecie

Parafrazując znane powiedzenie: „Święta, święta i po świętach” możemy powiedzieć „Lato, lato… i po lecie”. Zaiste w tym roku jak za dotknięciem magicznej różdżki pogoda w ostatni weekend wakacji była wręcz „afrykańska”, a potem od poniedziałku… rozpoczęła się nasza polska, złota jesień. W Afryce też jest jesień, jest też i zima. Może trochę inna niż u nas, ale zdarza się, że i śnieg pada też – tak mieliśmy i my kiedy podczas naszego pobytu w RPA w lipcu (środek tamtejszej zimy) w Górach Smoczych (pomiędzy Kapsztadem i Johannesburgiem) spadł biały puch.

Jest też i to, do czego wzdychamy w chłodne jesienne wieczory: 34°C, bezchmurne niebo w zimowy dzień na półkuli południowej. Tak było, gdy jadąc z południa na północ (czyli z letniego w gorrrące) przekroczyliśmy Zwrotnik Koziorożca w Namibii. Nie był to równik, przekroczenie którego świętują wszyscy podróżujący, ale i tak dla nas była to świetna okazja do pamiątkowego zdjęcia i świetnej zabawy. A chwilę potem wkraczając w strefę tropikalną dojechaliśmy do Swakopmund. Jest to miasto w zachodniej Namibii nad Oceanem Atlantyckim, nad Zatoką Wielorybią. I rzeczywiście zimny antarktyczny Prąd Benguelski sprawia, że wody bogate są w plankton i przyciągają walenie, co w przeszłości stanowiło zachętę dla wielorybników. Swakopmund ma jeszcze jedną, mroczną kartę w swojej historii. W latach 1904–1908 funkcjonował tu niemiecki obóz koncentracyjny dla członków plemion Herero i Namaqua.

Dziś Swakopmund, liczący około 35 tys. mieszkańców, jest miejscowością wypoczynkową z dobrze zachowanym przykładem niemieckiej architektury kolonialnej. Mnie jak żywo kojarzy się z naszym polskim Sopotem. Jest podobnej wielkości, liczy niemalże identyczną liczbę mieszkańców, ma podobny układ architektoniczny, posiada molo, morze jest zimne, pełni takie same role wypoczynkowe. To właśnie tu bogaci Aafrikans (biali mieszkańcy Afryki wywodzący się z dawnych osadników) mają swoje domy letniskowe. Tu też swoje posiadłości mają sławni i możni tego świata, którzy chcą uciec przed wścibskimi paparazzi (swój dom ma tam m.in. Agelina Jolie).

Ale Swakopmund oferuje też wiele innych rozrywek. Tu można np. posurfować na desce po… piaskowych wydmach, pojeździć po nich quadem, odbyć lot małym samolotem nad Wybrzeżem Szkieletowym, zobaczyć jak Kobra Angolska połata szczura czy potrzymać kameleona na dłoni. Ale nie chcę Państwu popsuć zabawy. Proszę zeskanować smartfonem kod QR lub na stronie https://infoplocktv.pl/?s=mosiele obejrzeć film jak wygląda Swakopmund – namibijski Sopot.

Mzungu Roland „Longiszu” Bury

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.