Gospodarka i społeczeństwo

Wraz z nowym rokiem wyższe mandaty i kary dla kierowców

Wraz z nowym rokiem kierowców czekają zmiany. Piraci drogowi muszą się liczyć z wyższymi mandatami i karami. Niektóre zmiany wejdą w życie dopiero w pierwszym kwartale 2025 roku.

Już od 1 stycznia 2025 roku zmiany odczują piraci drogowi. Kierowcy, którzy przekroczą prędkość o 11 do 30 km/godz., muszą liczyć się z mandatem w wysokości do 1,5 tysiąca zł. Nawet 5 tysięcy złotych zapłacą ci, którzy przekroczyli prędkość powyżej 30 km/godz.

Nie zmieniły się przepisy dotyczące jazdy na podwójnym gazie. Jeśli kierowca ma od 0,5 do 1,5 promila alkoholu, musi liczyć się z mandatem do 3 tysięcy złotych i odebraniem prawa jazdy na kilka lat. Najczęściej są to trzy lata, ale zakaz może być dłuższy.

Kierowca, który ma ma powyżej 1,5 promila, zapłaci co najmniej 5 tysięcy złotych, musi także liczyć się z konfiskatą samochodu (ten przepis obowiązuje od marca 2024 roku). Jazda pod wpływem narkotyków grozi zatrzymaniem prawa jazdy na trzy lata.

W przyszłym roku może wejść w życie nowe prawo, które ma za zadanie powstrzymać plagę kierowców jeżdżących autem mimo zakazu prowadzenia pojazdów. Minister sprawiedliwości chce wprowadzić dla takich osób dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a także przepadek samochodu, jeśli kierowca ma od 0,5 do 1,5 promila alkoholu we krwi.

Nie zmienią się kary za brak zapiętych pasów bezpieczeństwa (100 złotych), nieprawidłowe przewożenie dziecka w samochodzie (300 złotych). Jeśli w czasie jazdy kierowca korzysta z telefonu komórkowego trzymając go w ręku, zapłaci 500 zł. Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu kosztuje 1,5 tys. zł lub 3 tys., jeśli zrobimy to po raz drugi w ciągu dwóch lat.

Właściciel auta za brak ważnego ubezpieczenia OC zapłaci już od 1 stycznia nawet 9332 złotych. Dziś kara wynosi 8600 zł. Mandat otrzymamy, jeśli od ważności poprzedniej polisy minie ponad czternaście dni. Nieco mniej, bo 4666 złotych, zapłaci właściciel auta, którego polisa jest nieważna od czterech do czternastu dni. Kiedy wygasła trzy dni wcześniej, kara wyniesie 1866 złotych.

Właściciele autobusów, samochodów ciężarowych oraz ciągników samochodowych za brak polisy zapłacą odpowiednio 13 998, 6999 lub 2800 złotych.

Ale to nie wszystkie zmiany, które planuje gabinet Donalda Tuska. Na stronach rządowych pojawił się projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury. Rada Ministrów ma go przyjąć w pierwszym kwartale 2025 roku, co oznacza, że zmiany mogą zacząć obowiązywać już za kilka miesięcy.

Resort infrastruktury chce, aby policja mogła zatrzymać prawo jazdy kierowcy, który przekroczy dopuszczalną prędkość, także poza terenem zabudowanym, o ponad 50 km/godz. Z kolei ciągniki rolnicze będzie można prowadzić z maksymalną prędkością 40 km/godz. Do tej pory nie mogły przekroczyć prędkości 30 km/godz.

Kierowcy, którzy stracili prawo jazdy, nie będą już mogli bezkarnie siadać za kółkiem. Drogówka zostanie wyposażona w urządzenia automatycznie identyfikujące auta, których właścicielom cofnięto lub zatrzymano prawo jazdy.

Obecnie prawo jazdy kategorii B może być wydane osobie, która skończyła osiemnaście lat. Po zmianie, będzie mógł je dostać siedemnastolatek, pod warunkiem, że rodzice lub opiekunowie prawni pisemnie wyrażą na to zgodę. Najmłodsi kierowcy będą mieli okres próbny aż do osiągnięcia pełnoletności. W tym czasie mogą przewozić innych nieletnich tylko w obecności osoby dorosłej, która ma prawo jazdy. Nie będą też mogli przekraczać prędkości 50 km/godz. w terenie zabudowanym, 80 km/godz. poza tym obszarem i 100 km/godz. na autostradzie czy drodze ekspresowej. Przepisy nie zakładają możliwości świadczenia usług przewozu osób przez 17-letniego kierowcę.

Teraz kierowca może raz na sześć miesięcy wziąć udział w odpłatnym szkoleniu, które pozwala pozbyć się sześciu punktów karnych. Nie dotyczy to osób, które mają uprawnienia krócej niż rok. W przyszłym roku się to zmieni. Nie będzie już można obniżyć punktów karnych za najpoważniejsze wykroczenia, idąc na specjalne szkolenie. Dotyczy to znacznego przekroczenia prędkości, wyprzedzania na zakazie czy nieustąpienia pierwszeństwa pieszym.

Ministerstwo Infrastruktury zmieni także przepisy dotyczące mandatów z fotoradarów lub odcinkowych pomiarów prędkości – podaje Dziennik.pl. Teraz ustaleniem sprawcy wykroczenia drogowego na podstawie zdjęcia z fotoradarów zajmuje się Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

Po zmianie przepisów to właściciel pojazdu będzie musiał wskazać kierującego. Jeśli tego nie zrobi, sam zapłaci grzywnę nawet do 30 tysięcy złotych.

Nowe przepisy zakładają, że organizacja i udział w nielegalnych wyścigach na drogach publicznych będzie przestępstwem, za co grozi mandat w wysokości tysiąca złotych lub zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. Wyścigi będzie można organizować legalnie, ale nie można przy tym blokować ruchu drogowego i należy je wcześniej zgłosić.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział w połowie października 2024 roku, że w kodeksie karnym pojawi się nowy rodzaj przestępstwa – zabójstwo drogowe.

Ale to nie koniec. Jego zdaniem, kierowanie autem pod wpływem alkoholu lub narkotyków, a także w sytuacji cofniętego prawa jazdy lub orzeczonego zakazu kierowania pojazdem przez sąd, powinno być karane karą bezwzględnego więzienia.

źródło: dziennik.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *