Gospodarka i społeczeństwo

Mały Wojtek potrzebuje naszej pomocy

Mama Wojtka prosi o pomoc. Choroba dziecka to długi i kosztowny proces, na który brakuje środków.

Syn przyszedł na świat w wyniku długiego i skomplikowanego porodu. Gdy Wojtuś miał 3 miesiące, zaczęły się trudności. Niepokojące objawy w postaci mokrego kaszlu, świstów i duszności. Okazało się, że nasz chłopczyk ma wrodzoną, ciężką astmę… Co gorsza, w połowie 2024 roku zaczęły pojawiać się kolejne, bardzo niepokojące objawy – u Wojtusia stwierdzono autyzm – opowiada mama Wojtka

Każda nowa trudność, to zmartwienie i dodatkowe koszty, których rodzina nie jest już w stanie zliczyć.

Naszego synka nieustannie męczą częste infekcje i potrzebuje stałych nebulizacji. Alergolodzy nie byli w stanie mu pomóc, więc przed nami kolejne konsultacje u pulmonologa. Kluczem do lepszej przyszłości Wojtka wciąż pozostaje profesjonalna i specjalistyczna opieka. Niestety, wszystko to generuje ogromne koszty… Nasze życie to codzienna walka. Synek wymaga intensywnej rehabilitacji i dalszej diagnostyki ze względu na wiotkość mięśni w obszarze dolnej części ud. Dzięki Waszej pomocy było nam znacznie łatwiej opłacić dotychczasowe leczenie. Jesteśmy Wam za to niezwykle wdzięczni. Niestety, nasza walka o zdrowie synka wciąż trwa i nadal potrzebujemy wsparcia… Dlatego prosimy o dalszą pomoc – każdy gest dobrego serca jest tutaj na wagę złota – mówi pani Kamila, mama Wojtka

Wystarczy jedna kropla aby wywołać deszcz dobra. Ta kropla to MY – JA I TY!

Co gorsza, w połowie 2024 roku zaczęły pojawiać się kolejne, bardzo niepokojące objawy: Wojtuś przestał nawiązywać kontakt wzrokowy, za to pojawiła się silna nadwrażliwość na bodźce słuchowe, węchowe oraz dotyk. Nie wiedzieliśmy, co się dzieje! Diagnoza przyszła dopiero w styczniu 2025 roku – u Wojtusia stwierdzono autyzm. 

Nasze życie to codzienna walka. Doszły wizyty u ortopedy i neurologa, ponieważ Wojtuś ma problemy z utrzymanie równowagi. Często chodząc lub biegając potyka się nawet na prostej drodze… Synek wymaga intensywnej rehabilitacji i dalszej diagnostyki ze względu na wiotkość mięśni w obszarze dolnej części ud – mówią rodzice chłopca

Dzięki Waszej dotychczasowej pomocy było nam znacznie łatwiej opłacić dotychczasowe leczenie. Jesteśmy Wam za to niezwykle wdzięczni. Niestety, nasza walka o zdrowie synka wciąż trwa i nadal potrzebujemy wsparcia… Dlatego prosimy o dalszą pomoc – każdy gest dobrego serca jest tutaj na wagę złota – dodają

Każdy kto chciałby pomóc szczegółowe informacje znajdzie TU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *