Gospodarka i społeczeństwo

Pomóżcie uratować syna – błaga Żaneta mama Krystiana

Krystian potrzebuje naszej pomocy. Trwa jego walka o zdrowie i normalność. Wkrótce musi stawić się w USA na kolejnym badaniu. Jego mama prosi o pomoc.

Piszę ten list jako matka, która od niemal osiemnastu lat każdego dnia toczy walkę o życie i zdrowie swojego dziecka. Dziś ta walka jest dramatycznie trudna – zagrożona jest noga mojego syna, Krystiana. Od 2019 roku walczymy już nie tylko o życie, ale o zachowanie sprawności i godności. Krystian przeszedł liczne, skrajnie ciężkie operacje nóg oraz kręgosłupa. Ma endoprotezę całego kolana wraz z częścią kości uda i podudzia, a także pełną stabilizację kręgosłupa – dwa pręty i ponad 36 śrub. Każdy jego dzień to decyzja, rehabilitacja i nieustanna walka o możliwość normalnego funkcjonowania. Stan jego nogi gwałtownie się pogorszył. Obecna endoproteza jest skrajnie niestabilna i wbija się w kość. W każdej chwili może dojść do pęknięcia i nieodwracalnej utraty nogi. To nie jest leczenie „na poprawę komfortu” – to ratowanie przed kalectwem. 6 lutego 2026 r. musimy stawić się w USA na specjalistycznych badaniach. 9 lutego 2026 r. zaplanowana jest niezwykle skomplikowana operacja – wymiana endoprotezy resekcyjnej. Czasu jest bardzo mało, a koszty leczenia, hospitalizacji i rehabilitacji są gigantyczne. Nasz budżet tego nie wytrzymuje. Przez lata sprzedaliśmy wszystko, co posiadaliśmy, aby ratować syna. Każdą decyzję finansową podejmowaliśmy z myślą o jednym: żeby Krystian mógł chodzić, żyć, mieć przyszłość. Dziś nie mamy już z czego zapłacić za jego ratunek. Jako mama – mimo silnego charakteru i ogromnej woli walki – również zaczynam odczuwać konsekwencje życia w ciągłym stresie, strachu i napięciu. Organizm coraz częściej odmawia posłuszeństwa. Ale nie poddam się. Nie mogę. Będę walczyć o mojego syna do końca. Krystian jest już dorosły. Często słyszę: „przecież on wygląda dobrze”. Jakby to, że się uśmiecha lub nie krzyczy z bólu, miało oznaczać, że nie cierpi. Jakby to była kara za to, że tak bardzo walczę o swoje dziecko. Dlatego z całego serca proszę – pomóżcie nagłośnić zbiórkę. Każde udostępnienie, każde dobre słowo i każda forma wsparcia może zdecydować o tym, czy Krystian zachowa nogę. Proszę, pomóżcie nam zdążyć. Pomóżcie mi uratować mojego syna – błaga pani Żaneta, mama Krystiana

Link do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/nogi-krystiana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *