Płock

Schronisko w Płocku: po podziękowaniach za pomoc pojawiły się wątpliwości

W ubiegłym tygodniu Schronisko dla Zwierząt w Płocku w swoich mediach społecznościowych dziękowało za wsparcie rzeczowe. Od kilku dni w sieci krążą jednak zdjęcia i informacje o możliwych zaniedbaniach w płockiej placówce.

W czasie ciężkiej, wymagającej pogody szczególnie mocno odczuwamy, jak wielką siłą jest ludzka życzliwość. Tym bardziej wzrusza nas fakt, że nie musieliśmy nawet prosić o pomoc — ona przyszła sama, spontanicznie, od ludzi o naprawdę wielkich sercach. Dzięki Państwa dobroci nasi podopieczni otrzymali wysokiej jakości karmę oraz karmę specjalistyczną, tak ważną dla zdrowia zwierząt, a także słomę, budy, wodoodporne posłania i materiały do termoizolacji, które pomagają przetrwać zimno. Ogromnym wsparciem okazały się również ubranka dla psów, koce, ręczniki, dywany, wykładziny, palety oraz miski — wszystkie te dary realnie poprawiają codzienny komfort i bezpieczeństwo zwierząt w schronisku. Każdy gest, każda przekazana rzecz to dla nas sygnał, że nie jesteśmy sami, a los bezdomnych zwierząt nie jest Państwu obojętny. Dziękujemy za empatię, otwartość i serce włożone w pomoc. Realnie przyczyniacie się do tego, by nasi podopieczni mieli cieplej, bezpieczniej i spokojniej — dziękowali pracownicy schroniska.

Od publikacji tego wpisu minął niespełna tydzień. Doda — jedna z darczyńców — w opublikowanym na Instagramie nagraniu domaga się widocznych efektów wykorzystania przekazanych materiałów. Zarządzającym schroniskiem daje trzy dni na reakcję, zapowiadając, że w przeciwnym razie „będzie jak w Sobolewie”.

Zapytanie o sytuację w płockim schronisku skierował do ratusza Marek Tucholski, szef Konfederacji Płock. Schronisko w Płocku jest jednostką nadzorowaną przez prezydenta miasta i finansowaną ze środków publicznych.

Od władz miasta należy w tej sprawie oczekiwać wyczerpujących informacji. Milczenie w takiej sprawie byłoby niedopuszczalne. Wystąpiłem o informacje dotyczące kontroli schroniska, liczby uśpionych zwierząt, zasad współpracy z wolontariuszami oraz decyzji kadrowych. Złożę również wniosek o kontrolę właściwych organów weterynaryjnych. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia z poważnym zaniedbaniem nadzoru ze strony władz miasta — tłumaczy Tucholski.

Pragniemy uspokoić, że wspieracie nas, a my cały czas regularnie pracujemy. Nasze procedury wypracowane przez lata działają — żadnemu zwierzakowi nie dzieje się krzywda — zapewniają przedstawiciele schroniska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *