Płock

Wojsko Polskie vs. cybernetyczne pole walki

Kolejny raz przychodzi nam świętować historię oręża i kunszt Wojska Polskiego – Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej. Dotychczasowe uzbrojenie, elementy wsparcia
i zabezpieczenia bojowego oraz zdolności polskiej armii w dużej mierze to już właśnie historia. Nowoczesność, a tym samym skuteczność operacji realizowanej przy pomocy taktyki to jednak wyzwanie teraźniejszości i szansa na przyszłość. W doktrynie militarnej funkcjonuje powiedzenie – każda kolejna wojna nie jest taka, jak poprzednia. Kilkudziesięcioletni okres czasu wystarczył, żeby obraz wojny uległ zmianie. Inaczej wyglądała ona w Iraku, już inaczej w Afganistanie, a jeszcze inaczej wygląda na Ukrainie. Ostania nie tylko łączy w sobie charakterem prowadzonych działań taktycznych wszystkie powyższe, ale też zrodziła nowe narzędzia walki i nowe metody jej prowadzenia.

Nie jest prawdą, co zauważają również eksperci, że ciężkie uzbrojenie przeszło do lamusa. Silne natarcie w celu przełamania lub trwała obrona, mogą być tylko skutecznie zrealizowane kiedy dysponujemy „silnym uderzeniem” lub „twardą kopułą”. Czołgi w walce lądowej, niszczyciele w środowisku morskim i wielozadaniowe samoloty w powietrzu, wsparte artylerią to dalej podstawowa siła odstraszania i skutecznej walki. Oczywiście jeżeli brać pod uwagę nie tylko ilość (choć również), ale także jakość. Współcześnie jakość jest niemalże synonimem innowacyjności, cyfryzacji, multioperacyjności, trwałości, dostępności, modułowości, miniaturyzacji oraz technologii laboratoryjnych (w tym tzw. kosmicznych). Prawdą jest również to, iż potencjał armii wynika z ilości i różnorodności środków walki. Jest nim również liczebność żołnierzy – przeszkolonych, przygotowanych, zmotywowanych i gotowych do działania. Do innych czynników mających pośrednio wpływ na skuteczność obronną państwa są: czynniki polityczne (możliwość i sposób wykorzystywania siły zbrojnej do osiągania zakładanych celów oraz gotowość władzy do podejmowania strategicznych decyzji), społeczne (świadomość obywatelska i zdolność do poświeceń) oraz ekonomiczne (potencjał gospodarczy i środki finansowe na obronę). Niewątpliwie środowisko walki to już nie tylko (zresztą nigdy tak nie było) tzw. militarne oddziaływanie kinetyczne ale również te zwane hybrydowymi (w domenie militarnej i pozamilitarnej), którymi są działania w cyberprzestrzeni, inicjowanie protestów społecznych, walka informacyjna, blokada gospodarcza, wsparcie terroryzmu lub tworzenie separatyzmu.

Jak się wydaje do głównych wyzwań stojących przed naszym państwem w budowie zdolności Sił Zbrojnych należą: modernizacja uzbrojenia (ukierunkowanego na nowoczesne środki rażenia i obrony, rozpoznania, dowodzenia itd.), zwiększenie i utrzymanie potencjału ludzkiego (zasilającego SZ oraz pozamilitarny podsystem wsparcia), odpowiedni i adekwatny system szkolenia oraz zmiana doktryny walki, odpowiadającej heterogenicznemu, dynamicznemu, a zwłaszcza cybernetycznemu polu walki. Potrzebę zmian i adaptacji do rzeczywistości zauważa m.in. gen. dyw. Jarosław Górowski Dowództwa Transformacji i Szkolenia Sił Zbrojnych. Jego zdaniem system szkolenia musi nadążać za zmianami na współczesnym polu walki. System ten jednak powinien opierać się na racjonalności, w tym dostosowaniu do nowej taktyki działania wojska.

Naszpikowanie pola walki w liniach styczności, rejonach obrony, pasach natarcia, kierunkach/szlakach żeglowania/desantowania, walk typu dogfight, stały się bardziej podobne do obrazu z Terminatora i Gwiezdnych Wojen niż do kampanii Clausevitza czy nauk Liddella Harta. Czy dotychczasowe zasady walki na poziomie taktycznym należy uznać
za anachroniczne? Czy technika stealth, łączność i rozpoznanie metodami Starlink/Starshield, bezzałogowe statki powietrzne/lądowe i morskie (ogniowe, rozpoznawcze, minerskie itd.) sprawiają, że działanie żołnierza na polu walki straciło sens? Otóż nie.

Jednym z warunków wygranej walki/wojny jest zajęcie terenu przez przeciwnika, czego nie da się osiągnąć zwalczając przeciwnika na odległość lub niszcząc jego kraj (co chociażby pokazuje konflikt USA – Iran, wojna w Strefie Gazy czy Ukraina). Ponadto siła żywa, w przeciwieństwie do maszyn i oprogramowania, jest zdolna wykonać szereg innych czynności bojowych. Ot chociażby ujęcie przeciwnika, udzielnie pierwszej pomocy medycznej czy rozumienie i stosowanie zasad międzynarodowego prawa humanitarnego i konfliktów zbrojnych. Również ugrupowanie czołgów, w sprzyjających okolicznościach, jest jedyną realną siłą zdolną przeprowadzić natarcie (szybkie), dokonać przełamania, zapewnić osłonę itd. A są to przecież działania zasadnicze. Również lekka piechota (WS, WOT) w ramach adekwatnej taktyki i przy zastosowaniu nowych technik, może skutecznie realizować zadania rajdowe, patrolowe, zasadzki itd. (np. w ramach działań przeciwdywersyjnych i nieregularnych). Oczywiście innego znaczenia nabierają wówczas podstawowe zasady walki: zaskoczenie, manewr, czynnik ludzki. Nowe rodzaje sensorów (laserowych, fotoelektrycznych lub fotomagnetycznych, eklektroakustycznych, radiowych itd.) z cybernetycznym przetwarzaniem i przenoszeniem danych, na nowoczesnych urządzeniach czy pojazdach (w domenie lądowej, wodnej, powietrznej i kosmicznej) sprawiają, że w każdym działaniu zabezpieczenie bojowe np. rozbudowa inżynieryjna, obrona przeciwlotnicza, a zwłaszcza maskowanie, jest zdecydowanie trudniejsze, ale możliwe.

Historia techniki dowidzi, że na każde nieporządne działanie można znaleźć remedium. Każdy nośnik informacji można zakłócić, nad innymi przejąć kontrolę, jeszcze inne unicestwić. Jeśli jednak nie jesteśmy w stanie dostatecznie skutecznie tego zrobić, pozostaje dostosować własne działanie do istniejących wyzwań. O wiele trudniej jest przeprowadzić napad, wypad, zasadzkę, gdy przeciwnik śledzi i kontroluje tym samym nas i teren. Ale nawet w natarciu środki techniczne mogą stanowić współczesny element własnego wsparcia bojowego – do działań pozorowanych, w luzowaniu, a nawet jako pierwszy lub kolejny rzut. Z kolei łatwiej jest nam prowadzić obronę, wówczas kiedy to my mamy możliwość utrzymania przeciwnika na dystans i wcześniej rozpoznawać jego aktywność, na podejściach, pozycjach ryglowych lub strefach tyłowych (zapleczu).

Istotne jest również czy działania bojowe, zwłaszcza rozpoznawcze czy patrolowe, prowadzimy na własnym terenie (punkty kontrolne, strefy ochrony), czy na terenie przeciwnika lub czasowo przez niego zajętym. Od tego bowiem zależy swoboda działania, a z niej często wynika przewaga. Trudno jest przeprowadzić chociażby zasadzkę, w której element zaskoczenia jest kluczowy i niezbędny, a drogi podejścia muszą być skryte. Cyfrowe pole walki skutecznie ogranicza możliwość podobnych działań. Nawet wyłączenie sensorów przeciwnika, przed lub w trakcie prowadzenia ww. działań, jest obarczone ryzykiem zdemaskowania. Działania podobne mogą być prowadzone jedynie w rejonach, obiektach, punktach, w których przeciwnik zupełnie nie spodziewa się obecności drugiej strony – np. w jego głębi.

Sierpniowe Święto Wojska Polskiego determinuje do analizy i wniosków, które pozwolą na zbudowanie lepszej, gotowej do walki na nowoczesnym polu, armii. Armii dbającej o dobro najwyższe – zdrowie i życie żołnierza. Powyższe problemy będą tematem przyszłej analizy, której wnioski zostaną zawarte w przygotowywanej przez autora monografii.

dr por. Wojciech Wasilewski
Towarzystwo Naukowe Płockie
Towarzystwo Wiedzy Obronnej
Akademia Mazowiecka w Płocku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *