DrobinPowiat Płocki

Po latach wrócili do domu. Państwowy pogrzeb żołnierzy podziemia niepodległościowego w Zagrobie

Zostali wywleczeni z domów na oczach rodzin. Torturowani, bici, a następnie zamordowani. Ich ciała sprawcy ukryli w ziemi, licząc, że pamięć o nich zniknie na zawsze. Po blisko osiemdziesięciu latach wrócili jednak z imieniem, historią i należnym miejscem spoczynku.

W miejscowości Zagroba odbyły się państwowe uroczystości pogrzebowe Franciszka Borowskiego, Adama Fabiszewskiego, Czesława Kopra oraz Adama Sawickiego – żołnierzy podziemia niepodległościowego. Ich szczątki zostały odnalezione w 2024 roku w miejscowości Łęg Probostwo przez Instytut Pamięci Narodowej.

Uroczystości rozpoczęła msza święta z udziałem asysty honorowej Wojska Polskiego. W kościele obecni byli członkowie rodzin, mieszkańcy regionu, przedstawiciele władz, delegacje patriotyczne oraz IPN. Dla wielu był to moment długo wyczekiwany – symboliczne zamknięcie historii, która przez dekady pozostawała nierozwiązana.

Po nabożeństwie kondukt żałobny przeszedł ulicami Zagroby na cmentarz parafialny. Trumny z udziałem pocztów sztandarowych i żołnierzy zostały złożone we wspólnej mogile. Flagi okrywające trumny przekazano rodzinom. Oddano salwę honorową, złożono kwiaty i zapalono znicze.

„Po tylu latach to ogromna ulga”

Dla rodzin moment pochówku był nie tylko ceremonią, ale przede wszystkim domknięciem wieloletniego poszukiwania prawdy.


„Przełomowy był rok 2024. IPN przygotowywał materiały, filmy i prowadził działania, które przybliżyły nas do prawdy. Wcześniej indywidualnie nie było to możliwe. Dziś czuję satysfakcję, że po tylu latach udało się nas wreszcie połączyć na jednym cmentarzu” – mówił Kazimierz Koper, Syn Czesława Kopra


Równie poruszające były słowa wnuczki i prawnuczki Adama Fabiszewskiego, które podkreślały emocje towarzyszące rodzinie.


„Cieszymy się, że w końcu są z nami. Przez lata nie wiedzieliśmy, gdzie są i to było bardzo trudne. Dziś to przede wszystkim radość” – powiedziała Teresa Kotecka, wnuczka żołnierz AK.

„Znałam dziadka tylko z opowieści. Babcia często szukała informacji o nim, chodziła do różnych instytucji. Teraz mamy grób, mamy miejsce, do którego możemy przyjść i zapalić znicz” – dodała Katarzyna Bryk-Kotecka, prawnuczka Adama Fabiszewskiego.

Instytut Pamięci Narodowej podkreśla, że odnalezienie i godny pochówek żołnierzy było możliwe dzięki pracom Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa. Po latach milczenia historia czterech lokalnych bohaterów została przywrócona pamięci publicznej.

W miejscu ich spoczynku wkrótce powstanie pomnik nagrobny, który ma być trwałym symbolem ich ofiary oraz odzyskanej tożsamości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *