Dowody zdrady w sprawach rozwodowych z orzekaniem o winie – co wolno, a co może obrócić się przeciwko Tobie?
Sprawy rozwodowe z orzekaniem o winie należą do najbardziej wymagających postępowań w praktyce prawa rodzinnego. Emocje często idą w parze z determinacją do „udowodnienia prawdy” za wszelką cenę, a to prowadzi do sięgania po różnorodne środki dowodowe – nie zawsze zgodne z prawem. Tymczasem, skuteczność dowodu w sądzie nie zawsze zależy wyłącznie od jego „siły przekonywania”, lecz również od sposobu jego uzyskania.
Co zatem może stanowić dowód zdrady? Jakie środki są dopuszczalne i jak sądy podchodzą do tych pozyskanych w bardziej kontrowersyjny moralnie sposób?
Ogranicza cię wyłącznie wyobraźnia W sprawach rozwodowych sądy dopuszczają bardzo szeroki wachlarz dowodów poczynając od tych najczęściej spotykanych jak zeznania świadków (znajomi, sąsiedzi, współpracownicy), kopie korespondencji (SMS-y, e-maile, wiadomości z komunikatorów takich jak Messenger czy WhatsApp, wiadomości z portali randkowych), zdjęcia i nagrania, wydruki i dane cyfrowe (historii połączeń, bilingów, danych lokalizacyjnych), czy też rzadziej spotykanych dowodów pośrednich jak np. rachunki hotelowe, bilety lotnicze czy rezerwacje dokonywane dla dwóch osób.
Pamiętajmy, że nie zawsze potrzebny jest dowód przesądzający o fakcie dopuszczenia się zdrady bezpośrednio. W praktyce często wystarczają dowody pośrednie, tworzące spójny i logiczny obraz sytuacji.
Jak widać, możliwości w powyższym zakresie w procesie cywilnym są bardzo rozległe, a za dowód może służyć niemalże wszystko. Czy to jednak oznacza, że skrzywdzonego małżonka dowodzącego niewierności drugiej strony ogranicza wyłącznie jego kreatywność i wyobraźnia?
Dowody „na granicy prawa”
Bardzo często zdarza się, że uzyskanie niezbitych dowodów zdrady wymaga od strony podjęcia działań, które z moralnego i prawnego punktu widzenia budzą uzasadnione wątpliwości. Najczęściej spotykanymi praktykami pozyskiwania dowodów, które mogą budzić kontrowersje są:
1. Nagranie rozmowy bez wiedzy drugiej strony
Jeżeli nagrywający sam uczestniczy w rozmowie – sądy często dopuszczają taki dowód, mimo że budzi on wątpliwości natury etycznej. Takie działanie nie jest bowiem traktowane jako przestępstwo. Odmiennie ocenione może zostać nagrywanie rozmów, w których nagrywający nie uczestniczył. Działanie to może naruszać prawo karne, a pozyskany za jego pomocą dowód uznany przez sąd za niedopuszczalny.
2. „Wykradziona” korespondencja z portali społecznościowych
Tu sytuacja jest jeszcze bardziej ryzykowna. Jeśli bowiem dostęp do konta był uzyskany bez zgody (np. poprzez złamanie hasła), może to stanowić naruszenie tajemnicy komunikacji. Sąd może taki dowód dopuścić, ale jednocześnie ocenić go negatywnie lub pominąć ze względu na sposób pozyskania. W praktyce: im bardziej „inwazyjna” metoda, tym większe ryzyko jej zdyskwalifikowania.
3. GPS w aucie bez wiedzy drugiej strony
Instalowanie lokalizatora bez zgody użytkownika pojazdu może naruszać prawo do prywatności, a nawet przepisy karne. Taki dowód może zostać uznany za zdobyty nielegalnie, a nawet narazić stronę, która się nim posługuje na odpowiedzialność karną.
4. Monitoring i śledzenie
Korzystanie z detektywa jest dopuszczalne, o ile działa on w granicach prawa. Raport detektywistyczny bywa bardzo silnym dowodem, ale jego legalność i sposób w jaki działał detektyw również podlega ocenie sądu i może zaważyć na wiarygodności sporządzonego przez niego dokumentu.
Co dzieje się z takimi dowodami w praktyce?
Polskie sądy stosują podejście „ważenia interesów” z jednej strony starając się respektować np. prawo do prywatności jednej ze stron, jednocześnie nie pozbawiając drugiej prawa do rzetelnego procesu i ustalenia prawdy. W efekcie dowód zdobyty nielegalnie nie jest automatycznie wykluczony, ale jego wartość może być ograniczona, a osoba, która go zdobyła, naraża się na konsekwencje wykraczające poza samą sprawę rozwodową.
Jak widać w sprawach o rozwód z orzekaniem o winie zdrada może być skutecznie udowodniona na wiele sposobów. Różnica między dowodem dopuszczalnym, a ryzykownym tkwi zazwyczaj nie w treści, a sposobie jego pozyskania. Im bardziej ingerujemy w prywatność drugiej strony, tym większe ryzyko, że dowód zamiast nam pomóc, zaszkodzi.
Zatem, zanim zdecydujesz się na powołanie wątpliwego moralnie dowodu, skonsultuj się z doświadczonym adwokatem, który pomoże ci rozstrzygnąć czy nie narażasz się na poważne konsekwencje.
Magdalena Rosiak
adwokat, mediator sądowy
Płock, ul. Sienkiewicza 67 lok. 3
669-996-637 lub 507-177-989
