wtorek, 5 marca 2024
Płock

Pani Karolina walczy z endometriozą, potrzebuje pomocy

Każdy kto potrzebował pomocy zawsze mógł na nią liczyć. Dziś to ona potrzebuje naszej pomocy. Karolina, płocka społeczniczka. Zaangażowana w wolontariat, Szlachetną Paczkę. Od lat wspiera wiele osób, także prywatnie. Kocha grać w siatkówkę, ale musiała ją przerwać. Uwielbia wykonywać zdjęcia telefonem. Mimo choroby nie poddaje się. Do pełni szczęścia brakuje niewiele. Niespełna 20 000 zł. Każde udostępnianie, każda wpłacona złotówka się liczy.

Karolina choruje od 2017 roku. Miała operację na torbiel jajnika prawego z częściową resekcją jajnika. Już wtedy lekarze, podczas pierwszej operacji pobrali jej wycinek i było podejrzenie endometrium, dostała leki i nic więcej. Nie pomogło. Wtedy też usłyszała – duża ilość zrostów, pewnie po operacji wyrostka w 2004 roku. Druga operacja w 2018 i znowu na torbiel jajnika tylko, że teraz lewego i pobranie wycinka. Jest endometrium. Znowu dostała leki i nic nie pomogło.

Chodziła długo do lekarza, ale zmiany były cały czas, w dodatku lekarz oznajmił, że się nie podejmie operacji, bo się boi ze względu na dużą ilość zrostów. Karolina do 2021 roku musiała zrobić sobie przerwę, bo jej psychika ze szpitalami i lekarzami siadła

– opowiada mąż pani Karoliny.

W 2021 chwycił ją ból i nagłe krwawienie. Wylądowała w szpitalu.

Nic jej nie zrobili i wtedy się zawzięła z szukaniem prywatnego leczenia w Warszawie, które jest bardzo drogie. Lekarz zlecił wszystkie badania. Było również badanie rezonansem, które pokazało wszystko. Zmiany torbielowate, zmiany DE na jelitach, wodniaki jajowodów, nowotwór Brennera, endometrioza zaawansowana IV stopnia, dużo zrostów. Wszystko opisane w wyniku rezonansu. Do tego Karolina przeszła operację w 2019 roku na woreczek żółciowy. Choruje na astmę oskrzelową, przewlekłe migrenowe bóle głowy, przewlekłe zapalenie żołądka i górnych dróg oddechowych, stany zwyrodnieniowe kręgosłupa oraz kolan, cukrzycę, dnę moczanową. Jest po artroskopii kolana

– mówi mąż pani Karoliny.

Ma objawy i to zależy od dnia, godziny, minuty i sekundy jak się czuje. Są to objawy związane z endometriozą, torbielami, wodniakami, jelitami oraz kręgosłupem.

Nie może szybko chodzić ani zbyt długo, bo krwawi, nie może się schylać, biegać, bo wszystko ją boli, szybko się męczy, jest często słaba, ma wymioty, nudności, biegunki, zachcianki żywieniowe ma jak u kobiety w ciąży, często jest senna i wiele jeszcze innych objawów bym mógł wymieniać. Jest ciężko

– dodaje.

Pani Karolina ma bardzo wyrozumiałego szefa oraz kolegów w pracy. Starają się jej pomagać jak mogą i potrafią.

Wynagrodzenie żony i moje przeznaczamy głównie na rachunki mieszkaniowe i na życie. Mamy tylko najniższe krajowe. Ostatnio Karolina wylądowała w szpitalu z bólami podbrzusza i biegunkami i ustalili, że jest to duży guz endometrialny. Poszła po szpitalu prywatnie do lekarza. Udało się pójść w Płocku. Wyznaczony termin operacji to 8 sierpnia 2023. Udało się załatwić, że operacja będzie na NFZ. Dlatego też pieniądze ze zbiórki będą przeznaczone na prywatne wizyty lekarskie, zabiegi fizjoterapii, na leki. Są to kosztowne wydatki. Karoliny lekarz z Płocka przyjmuje tylko prywatnie. Leki są drogie

– mówi mąż pani Karoliny.

Endometrioza to choroba przewlekła, nieuleczalna, wciąż jeszcze mało znana, która stopniowo zamienia życie kobiet w piekło. Błona śluzowa macicy to endometrium. U zdrowych kobiet złuszcza się podczas miesiączki. U chorych pozostaje w organizmie i zagnieżdża się w miejscach, w których nie powinno jej być: na jajnikach, w otrzewnej, układzie moczowym, jelitach, a nawet w mózgu czy płucach. Tam ciągle się rozrasta i przechodzi ten sam cykl, co endometrium w macicy. Rosnąc powoduje stany zapalne, zrosty, torbiele, guzy, nacieki. Upośledza prawidłowe funkcjonowanie narządów, niszczy je i skleja ze sobą. To właśnie powoduje ogromny ból.

Leczenie endometriozy w Polsce nie jest refundowane. Operacje kosztują w prywatnych klinikach od 40 do 60 tys zł. Te, które wykonuje się w państwowej placówce nie są komplementarne, nie są usuwane wszystkie ogniska choroby i ona wraca w przeciągu kilku miesięcy po operacji. Często nawet wcześniej. W szpitalach na NFZ na oddziałach ginekologicznych, gdzie operuje się endometriozę nie ma multidyscyplinarnego zespołu, czyli chirurga i urologa, który usunie w razie potrzeby nacieki endometriozy z jelit, pęcherza, przepony itp i takiej pacjentce zostawia się te zmiany, a po operacji musi się dalej już martwić sama. Dziewczyny operowane na NFZ mają często po kilka/kilkanaście operacji.

link do zbiórki – pomagam.pl/8843d4

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *