środa, 22 maja 2024
Komenda Miejska Policji w Płocku

Szaleńcza jazda przerwana przez płocką drogówkę

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego płockiej komendy konsekwentnie egzekwują niebezpieczne zachowania nieodpowiedzialnych kierowców na drogach miasta i powiatu. Tym razem udaremnili niebezpieczną jazdę kierującym, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość. Wśród nich 46-latek, który w obszarze zabudowanym pędził z prędkością 150 km/h.

Policjanci z płockiej drogówki, którzy na co dzień czuwają nad bezpieczeństwem na drogach miasta i powiatu płockiego, zatrzymali kolejnych nieodpowiedzialnych kierowców, którzy chcieli poszaleć za kierownicą. Tylko podczas minionego weekendu funkcjonariusze ujawnili blisko 60 wykroczeń przekroczenia dozwolonej prędkości. Dwóch kierowców straciło prawo jazdy.

Wczoraj (12.05), w Popłacinie (pow. płocki), na celowniku miernika prędkości policjantów z płockiej drogówki  znalazł się kierujący mercedesem, który pędził z predkością 150 km/h, gdzie w obszarze zabudowanym jest ona ograniczona do 50 km/h. Natychmiast został zatrzymany do kontroli drogowej. 46-latek trzykrotnie przekroczył dozwolona prędkość , w miejscu gdzie jest ona ograniczona do 50km/h. Mężczyzna stracił prawo jazdy na 3 miesiące, otrzymał mandat w wysokości 2,5 tys. złotych oraz 15 punktów karnych.

Tego samego funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy kierującemu audi, który w Płocku przekroczył dozwoloną prędkość o 57 km/h. 23-latek ukarny został równiez mandatem w wysokości 1,5 tys. złotych a na jego konto policjanci nałożyli 13 punktów karnych.

Policjanci w dalszym ciągu apelują o przestrzeganie przepisów, trzeźwość oraz rozsądek na drodze. Zapewniają również, że uczestnicy ruchu drogowego, którzy stwarzają poważne zagrożenie poniosą surowe konsekwencje lekceważenia prawa oraz bezpieczeństwa swojego i innych uczestników ruchu drogowego. Nie warto się śpieszyć, bo kiedy dojdzie do zdarzenia może być za późno. Dlatego za kierownicę wsiadaj zawsze wypoczęty, kieruj się zasadą ograniczonego zaufania i nigdy się nie śpiesz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *