Biogazownia we Włókach. Wójt gminy Bulkowo zapowiada dialog z mieszkańcami
W miejscowości Włóki na terenie gminy Bulkowo planowana jest budowa biogazowni rolniczej. Inwestycja ma być realizowana na obszarze prawie 4 hektarów ziemi należącym do włodarza gminy oraz jego małżonki. Inwestycja znajduje się obecnie na początkowym etapie procedur administracyjnych, które prowadzi sąsiednie Miasto i Gmina Staroźreby, jednak już teraz budzi duże emocje i sprzeciw części zaniepokojonych mieszkańców, o czym nas poinformowali. Zapytaliśmy o planowaną inwestycję wójta gminy Bulkowo, Gabriela Graczyka.
W odpowiedzi na pojawiające się wątpliwości wójt organizuje spotkanie informacyjne i podkreśla, że bez akceptacji lokalnej społeczności inwestycja nie zostanie zrealizowana.
Biogaz to nie są uciążliwości, bynajmniej nie jakieś okropności, ale przede wszystkim korzyści – zarówno dla gminy, jak i dla mieszkańców – podkreśla wójt gminy Bulkowo Gabriel Graczyk. – Mówimy o stabilnym, odnawialnym źródle energii, które wpisuje się w nowoczesną i bezpieczną gospodarkę energetyczną.
Jak zaznacza samorządowiec, planowana instalacja nie będzie wykorzystywać materiałów pochodzenia zwierzęcego, w tym ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego (UPPZ), których obawiają się mieszkańcy.
Chcę jasno powiedzieć: w tej biogazowni nie przewiduje się utylizacji padliny ani odpadów zwierzęcych. Informacje na ten temat już są nieprawdziwe, a Ci co na nich specjalnie bazują podsycają niepotrzebny strach – zapewnia wójt.
Biogazownie od lat funkcjonują w wielu krajach Europy jako efektywne i ekologiczne źródła energii. Oprócz produkcji prądu i ciepła umożliwiają zagospodarowanie odpadów rolniczych, ograniczenie emisji gazów cieplarnianych oraz zmniejszenie uciążliwych zapachów, które często towarzyszą tradycyjnemu przechowywaniu gnojowicy czy kiszonek.
Cała inwestycja ma przynieść realne korzyści gminie: dodatkowe wpływy z podatków, mówimy o kilkuset tysiącach w skali roku, możliwe nowe miejsca pracy, a w przyszłości także tańszą energię – mówi Gabriel Graczyk. – Gmina Bulkowo jest gminą typowo rolniczą i trudno tu o dużych inwestorów. Biogazownia może być dla nas szansą na stabilne zasilanie w czasach kryzysu, przerw dopływu prądu, odpukać inwazji.
Wójt zwraca również uwagę na potencjalne korzyści dla lokalnych rolników. Jak podkreśla, istnieje alternatywa, że biogazownia mogłaby przyjmować odpady organiczne, takie jak gnojowica, obornik, a produktem ubocznym procesu byłby tzw. poferment – bardzo ceniony przez tych, którzy go już wypróbowali. Stosunkowo tani w porównaniu do właściwości jakie posiada.
Jednym z głównych zarzutów podnoszonych przez mieszkańców Włók jest planowana lokalizacja inwestycji na prywatnych działkach należących do wójta gminy. Kolejnym, a często pierwszym, że Firma Polska Grupa Biogazowa złożyła pierwotną wersję KIP uwzględniając kody opisujące jako substrat również odpady zwierzęce, z czego szybko się wycofała. Protestujący wskazują na możliwość konfliktu interesów oraz informują, że pierwotnie grunty miały być dzierżawione przez inwestora, a obecnie rozważana jest ich sprzedaż. Te i inne kwestie stały się jednym z powodów zbierania podpisów pod petycją przeciwko inwestycji.
Część mieszkańców obawia się także bliskości planowanej instalacji względem zabudowań mieszkalnych oraz zwiększonego ruchu transportowego.
Wójt podkreśla jednak, że na obecnym etapie nie zapadły żadne ostateczne decyzje.
Jesteśmy dopiero na początku drogi. Każda taka inwestycja wymaga uzyskania decyzji środowiskowych, konsultacji społecznych i rozstrzygnięć niezależnych organów – zaznacza. – Nie pozwolę na to, aby mieszkańcy mieli uciążliwości nie do zniesienia. Jeżeli takie ryzyko by się pojawiło, biogazownia po prostu nie powstanie.
Ostateczna decyzja dotycząca realizacji inwestycji jeszcze nie zapadła. Jak zapewnia wójt, samorząd będzie stawiał na dialog i rzetelne informowanie mieszkańców.
Nic bez mieszkańców i nic wbrew mieszkańcom. Zależy mi na rozmowie opartej na faktach i argumentach, a nie na emocjach i pomówieniach – podsumowuje Gabriel Graczyk.
Będziemy obserwować rozwijającą się sytuację, a także reagować na wszystkie alarmujące sygnały mieszkańców.

Z biogazowni zawsze capi… Pracowałem to wiem.
Pan Wójt niech drogi zrobi bo jak na razie gdy stołek już dostał to zrobił asfald od swojego domu by do gminy mieć dojazd a reszta mieszkańców okna otworzyć nie może bo jest jeden kurz. Gmina Staroźreby upadłość ogłosić miała a jakoś się podnieśli i drogi naprawiają a w gminie Bulkowo nawet drogi nie posypane pomimo że na łyżwach jeździć można