Nielegalne pestycydy zalewają rynek. Policja i KAS ostrzegają rolników
Jak podkreśla Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin, podrobione i nielegalne środki ochrony roślin to nie tylko oszustwo, ale realne zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska. Mimo kontroli, szara strefa wciąż ma się dobrze – według szacunków to ok. 14 proc. rynku w Unii Europejskiej.
Właśnie ruszyła 8. edycja ogólnopolskiej kampanii „Kupując nielegalnie, szkodzisz wiele razy”, prowadzonej przez Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin (PSOR) wspólnie z KAS, Policją i PIORiN. Celem jest ograniczenie handlu i stosowania nielegalnych preparatów, zwłaszcza tych sprzedawanych w internecie i w obwoźnym handlu.
– Nielegalne środki ochrony roślin to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności, zdrowia i uczciwej konkurencji. Każdy zakup takiego produktu wzmacnia szarą strefę i szkodzi całemu sektorowi – podkreśla Małgorzata Bojańczyk, dyrektor generalna PSOR.
Skala procederu jest poważna i ma charakter międzynarodowy. W ostatniej operacji Europolu „Silver Axe” przejęto ponad 2 tys. ton nielegalnych preparatów. Policja nie ma wątpliwości: to obszar aktywności zorganizowanych grup przestępczych.
– Nielegalny obrót środkami ochrony roślin stanowi istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Wspieranie szarej strefy wiąże się z surowymi konsekwencjami prawnymi – zaznacza podinsp. Ewelina Mączkorowska z Komendy Głównej Policji.
Podróbki mogą zawierać zakazane w UE substancje lub chemikalia o nieznanym składzie. W przeciwieństwie do legalnych produktów, które przechodzą wieloletnie badania, te nie są w żaden sposób kontrolowane. Ryzyko? Zniszczone uprawy, straty finansowe, utrata wiarygodności w łańcuchu dostaw, a nawet odpowiedzialność karna. Krajowa Administracja Skarbowa regularnie zatrzymuje nielegalne transporty.
– W 2025 roku udaremniliśmy wprowadzenie do obrotu blisko 2,3 tony nielegalnych środków ochrony roślin. Kontrole i działania edukacyjne są kluczowe w zwalczaniu tego procederu – informuje Marcin Łoboda, szef KAS.
Służby przypominają: legalne środki muszą być zarejestrowane w Polsce i posiadać zezwolenie Ministra Rolnictwa. Alarmująca powinna być m.in. obcojęzyczna etykieta czy podejrzanie niska cena w internecie. Choć sprzedaż online jest dopuszczalna, bywa wykorzystywana do handlu podróbkami – dlatego przepisy zostały zaostrzone, m.in. wprowadzono zakaz sprzedaży fumigantów przez internet.

Źródło/Zdjęcia – gov.pl
