Płock

Pytania o wydatki, zatrudnienie i dobrostan zwierząt, czyli kontrola poselska w płockim schronisku

Temat funkcjonowania miejskiego schroniska dla zwierząt w Płocku ponownie zdominował obrady Rady Miasta. Tym razem centrum dyskusji stanowiły wyniki kontroli poselskiej przeprowadzonej przez poseł Wiolettę Kulpę, która przedstawiła radnym szczegółowe ustalenia dotyczące działalności placówki zarządzanej przez spółkę PreZero.

Sprawa schroniska od miesięcy wzbudza duże emocje wśród mieszkańców i wolontariuszy. Konflikt pomiędzy częścią społeczników a kierownictwem placówki trwa od lat, a po publikacjach zdjęć ukazujących warunki zwierząt oraz nagłośnieniu sprawy w mediach społecznościowych powstała internetowa petycja w sprawie zmian w zarządzaniu schroniskiem. Podpisało ją już ponad 8,5 tysiąca osób.

Poselska kontrola i zarzuty wobec spółki

Podczas wczorajszej (26.02) sesji rady miasta poseł Kulpa poinformowała, że jej interwencja objęła nie tylko samo schronisko, ale również siedzibę spółki PreZero oraz urząd miasta. Jak zaznaczyła, w trakcie kontroli napotkała trudności w uzyskaniu pełnych informacji.

Według parlamentarzystki część pytań pozostała bez odpowiedzi, a spółka miała zasłaniać się tajemnicą przedsiębiorstwa oraz innymi formami poufności. Poseł podkreślała, że w przypadku instytucji finansowanej z publicznych pieniędzy pełna transparentność powinna być standardem.

Roczny koszt utrzymania schroniska przekracza 3,1 mln zł, dlatego – jak argumentowała – mieszkańcy mają prawo wiedzieć, w jaki sposób wydawane są miejskie środki.

Rozbieżności w dokumentach finansowych

Jednym z głównych wątków wystąpienia była analiza dokumentów finansowych. Poseł zaprezentowała porównanie danych przekazanych jej przez spółkę z informacjami składanymi w urzędzie miasta. Wskazała na różnice w podstawowych kwotach:

  • całkowite koszty przedstawione parlamentarzystce wyniosły 2 mln 717 tys. zł,
  • w dokumentach przekazanych miastu pojawiła się wyższa suma – 2 mln 970 tys. zł,
  • plan finansowy zakładał wydatki na poziomie ponad 3 mln 163 tys. zł.

Wątpliwości wzbudziły również wydatki przeznaczone bezpośrednio na utrzymanie zwierząt. Z zaplanowanych 450 tys. zł – według jednego zestawienia wydano 300 tys. zł, a według dokumentów dla miasta ponad 414 tys. zł.

Parlamentarzystka pytała, jak w tej sytuacji weryfikowana jest wiarygodność sprawozdań składanych przez operatora schroniska.

Rosnące koszty i brak szczegółów

Kolejnym elementem kontroli był wzrost wydatków na podwykonawców i koszty administracyjne. Jak wynikało z przedstawionych danych, wydatki na usługi zewnętrzne między 2023 a 2024 rokiem wzrosły o blisko 250 proc. – z ponad 68 tys. zł do przeszło 170 tys. zł.

Poseł zaznaczyła, że nie uzyskała informacji, jakie firmy świadczą te usługi ani czego dokładnie dotyczą tzw. koszty administracyjne pośrednie.

Zatrudnienie i opieka weterynaryjna

Wątpliwości pojawiły się również w zakresie organizacji pracy schroniska. Według przedstawionych informacji liczba opiekunów zwierząt mogła zostać ograniczona, a obecnie w placówce pracuje tylko jedna lekarka weterynarii – podczas gdy wcześniej zatrudniano trzy osoby na tym stanowisku.

Jednocześnie schronisko poszukuje nowych pracowników, w tym weterynarza i osoby odpowiedzialnej za opiekę pielęgniarską nad zwierzętami.

Poseł zwróciła także uwagę na spadek liczby wykonywanych zabiegów kastracji i sterylizacji. W 2024 roku przeprowadzono ich 266, natomiast rok później już tylko 135.

Nieścisłości w statystykach

Podczas prezentacji wskazano także rozbieżności w danych dotyczących adopcji, kastracji oraz liczby zwierząt. Różne wartości pojawiały się w statystykach schroniska, dokumentach przekazywanych urzędowi miasta oraz zestawieniach Inspektoratu Weterynarii.

Podobne problemy miały dotyczyć ewidencji zgłoszeń wolontariuszy dotyczących zdrowia zwierząt – część uwag miała nie doczekać się reakcji ze strony zarządzających.

Prezydent zapowiada wyjaśnienia

Do zarzutów odniósł się prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. Zapowiedział, że miasto zwróci się do spółki PreZero o szczegółowe wyjaśnienie wskazanych rozbieżności.

Jak podkreślił, dotychczasowe funkcjonowanie schroniska było wielokrotnie kontrolowane, a wyniki tych kontroli generalnie potwierdzały prawidłowe działanie placówki, choć zdarzały się uchybienia wymagające poprawy.

Prezydent zaapelował również o spokojną, merytoryczną debatę i ograniczenie hejtu w przestrzeni publicznej, który – jego zdaniem – nie pomaga ani zwierzętom, ani pracownikom, ani wolontariuszom.

Spór o wolontariat i przyszłość schroniska

Nadal nierozstrzygnięta pozostaje kwestia formalnych zasad współpracy z wolontariuszami. Trwają rozmowy pomiędzy spółką a organizacjami społecznymi dotyczące nowego porozumienia regulującego ich działalność w schronisku.

Podczas sesji pojawiła się także propozycja systemowej zmiany w zarządzaniu placówką. Radny PiS Mirosław Milewski zasugerował rozważenie przekazania prowadzenia schroniska jednej z miejskich spółek, np. zoo lub Muniserwisowi.

Na razie jednak przyszłość placówki pozostaje niewiadomą. Odpowiedzi spółki na zgłoszone zastrzeżenia oraz dalsze rozmowy z wolontariuszami mogą zdecydować o kierunku zmian w jednej z najbardziej dyskutowanych miejskich instytucji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *