Gospodarka i społeczeństwoPłock

PiS proponuje obniżkę podatków na paliwo. ORLEN zapowiada promocję

Rosnące ceny paliw mogą w najbliższym czasie przełożyć się na kolejne podwyżki w całej gospodarce – ostrzegała podczas konferencji prasowej poseł Wioletta Kulpa z Prawo i Sprawiedliwość. Politycy ugrupowania przedstawili propozycje zmian, które – ich zdaniem – powinien wprowadzić rząd, aby ograniczyć wzrost kosztów dla kierowców i przedsiębiorców.

Konferencja odbyła się w pobliżu jednej ze stacji paliw. Posłanka zwracała uwagę na brak – jej zdaniem – zdecydowanych działań ze strony rządu.

Doskonale wszyscy wiemy, że podwyżka cen paliwa to efekt domina, który napędza kolejne podwyżki. To element, który będzie wprowadzał podwyżki w całej gospodarce – nie tylko paliw, ale również produktów spożywczych, przemysłowych czy kosztów transportu – mówiła Kulpa.

Posłanka przypomniała, że w czasie pandemii COVID-19 oraz po wybuchu wojny w Ukrainie rządzące wówczas PiS wprowadzało rozwiązania obniżające obciążenia podatkowe, m.in. poprzez redukcję akcyzy, podatku VAT czy podatku od sprzedaży detalicznej.

Według niej obecny rząd na razie ogranicza się do analiz, a decyzje mają być podejmowane w przyszłości.

Projekt ustawy PiS

Jak poinformowała Kulpa, klub parlamentarny PiS złożył projekt ustawy, który ma doprowadzić do obniżenia cen paliw w Polsce. Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się:

  • obniżenie podatku VAT na paliwa z 23 do 8 proc.,
  • zmniejszenie akcyzy o około 10 proc.,
  • ograniczenie podatku detalicznego od sprzedaży paliw.

To są konkrety. Polacy oczekują natychmiastowych działań i wsparcia. Mam nadzieję, że nasz projekt nie trafi do zamrażarki pana marszałka Włodzimierz Czarzasty, ale będzie procedowany i jak najszybciej wdrożony w życie – podkreśliła posłanka.

Promocja na stacjach ORLEN

Na sytuację na rynku paliw zareagowała spółka ORLEN. Koncern zapowiedział, że od czwartku 12 marca rozpocznie się specjalna promocja dla użytkowników aplikacji ORLEN VITAY. Przez osiem kolejnych weekendów kierowcy będą mogli zatankować paliwo tańsze nawet o 35 groszy na litrze przy jednorazowym zakupie do 50 litrów.

Skąd biorą się podwyżki?

Analitycy ORLEN-u wskazują, że obecne wzrosty cen paliw są efektem napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie oraz reakcji światowych rynków surowcowych. Według spółki takie sytuacje zwykle mają charakter przejściowy i w dłuższej perspektywie ceny stabilizują się lub spadają.

Koncern podkreśla również, że polski rynek paliw w dużej mierze zależy od importu. W 2025 roku około 38 proc. zużywanego w Polsce oleju napędowego i 25 proc. benzyny pochodziło z zagranicznych rafinerii. W sumie ponad 30 proc. paliw sprzedawanych w kraju jest kupowanych po cenach światowych.

Dlatego – jak wskazuje spółka – ceny na stacjach zależą nie tylko od krajowych producentów, ale także od importerów.

Ryzyko zbyt niskich cen

Zdaniem analityków zbyt duże administracyjne obniżenie cen paliw mogłoby doprowadzić do problemów z ich dostępnością. Importerzy nie sprzedawaliby paliwa poniżej kosztów, a dodatkowo mogłaby pojawić się tzw. „turystyka paliwowa”, czyli przyjazdy kierowców z zagranicy w celu tankowania tańszego paliwa w Polsce.

Według danych ORLEN-u średnia marża detaliczna na litrze oleju napędowego w 2025 roku wynosiła około 25 groszy ponad próg rentowności. W związku z ostatnimi wzrostami cen na rynkach światowych spółka niemal całkowicie z niej zrezygnowała, ograniczając ją do minimum. Koncern zapewnia również, że mimo napięć na Bliskim Wschodzie Polska nie jest zagrożona przerwami w dostawach ropy. ORLEN od lat dywersyfikuje źródła surowca, sprowadzając go m.in. z regionu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii, obu Ameryk oraz z krajowego wydobycia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *