Płock

Uśmiech, którego nie złamała historia.102 lata lekcji życia Pani Katarzyny Nowakowskiej

W świecie, który pędzi przed siebie, rzadko mamy okazję zatrzymać się przed kimś, kto widział, jak nasz kraj rodził się na nowo.
Urodzona 30 kwietnia 1924 roku w Warszawie, a mieszkająca w Płocku, Pani „Katarzyna Rabińska po mężu Nowakowska”, kończy właśnie 102 lata. Dla wielu płocczan to po prostu „Pani Kasia” – drobna, niezwykle pogodna kobieta, której życiorysem można byłoby obdzielić kilka osób.
Jej serce wciąż bije w rytmie przedwojennej Polski.

Historia to nie tylko daty w podręcznikach – to przede wszystkim ludzie, którzy żyją obok nas – cisi bohaterowie codzienności, którzy o swoich wielkich czynach mówią szeptem lub nie mówią wcale. Pani Katarzyna jest uosobieniem tej skromności. Kiedy opowiada o przedwojennej stolicy, w jej oczach widać ogromny sentyment do minionych czasów. Kiedy jednak wspomnienia schodzą na rok 1944, jej głos nabiera powagi, choć nie traci charakterystycznego ciepła i energii.

Jako młoda sanitariuszka w Powstaniu Warszawskim, uczestniczyła w wydarzeniach ,które nigdy nie powinny mieć miejsca. Została ciężko ranna i w konsekwencji tego straciła nogę. Powrót do zdrowia w bombardowanej Warszawie, obóz jeniecki a następnie długie lata w powojennej, komunistycznej rzeczywistości jej nie złamały.

Ktoś mógłby zapytać: skąd w tej kobiecie tyle światła? Jak to możliwe, że po takich trudnych doświadczeniach można przejść przez życie z dumnie podniesioną głową i pogodnym uśmiechem? Odpowiedź Pani Kasi jest prosta, a zarazem fundamentalna: „Niczego nie żałuję”. Te słowa powinny być drogowskazem dla nas wszystkich.

W czasach, gdy łatwo o narzekanie, jubilatka przypomina, że w życiu najważniejsze jest, by się nie poddawać. Jej patriotyzm nie jest wykrzyczany – on przejawia się w miłości do rodziny, w szacunku do drugiego człowieka i w tej niezwykłej pogodzie ducha, która pozwala jej cieszyć się każdym dniem, mimo 102 lat.

Jako Fundacja „Przywołać Pamięć” pragniemy złożyć Pani Katarzynie najgłębszy ukłon. Dziękujemy za każdą opowieść i za to, że jest Pani wśród nas.
Czytelników natomiast zachęcamy: rozejrzyjcie się wokół. Lokalni bohaterowie, tacy jak Pani Kasia, czasami żyją zwyczajnie w naszym sąsiedztwie nie zwracając na siebie uwagi a historia ich życia może być niezwykłą inspiracją dla naszego pokolenia.

Pani Kasiu – 200 lat w zdrowiu! Niech Pani optymizm nadal zaraża kolejne pokolenia płocczan.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *