Śledczy badają przyczyny pożaru hali. Budynek prawdopodobnie zostanie wyburzony
Po ogromnym pożarze hali handlowo-usługowej przy ul. Rembielińskiego w Płocku ruszyło prokuratorskie śledztwo. Dochodzenie ma wyjaśnić, w jaki sposób doszło do pojawienia się ognia, który doprowadził do poważnych zniszczeń obiektu. Według wstępnych informacji hala najprawdopodobniej nie będzie nadawała się do odbudowy i zostanie przeznaczona do rozbiórki.

Postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Płocku. Na obecnym etapie śledczy analizują sprawę pod kątem nieumyślnego wywołania pożaru stwarzającego zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób oraz powodującego znaczne straty materialne.
Kluczowym elementem śledztwa będą oględziny pogorzeliska. Do ich przeprowadzenia mają zostać zaangażowani specjaliści z zakresu pożarnictwa i budownictwa. Jak zapowiadają śledczy, podczas prac wykorzystane zostaną nowoczesne technologie, w tym drony oraz skanery 3D, które pomogą dokładnie udokumentować miejsce zdarzenia.
Prokuratura planuje również zabezpieczenie zapisów monitoringu z okolic hali. Materiał ten może okazać się istotny przy ustalaniu przebiegu wydarzeń poprzedzających wybuch pożaru.
Na miejscu wciąż trwają działania związane z likwidacją skutków zdarzenia. Według administratora obiektu konstrukcja została tak mocno naruszona przez wysoką temperaturę, że jej dalsze użytkowanie nie będzie możliwe. Zawaleniu uległa część dachu, a ściany zostały poważnie zdeformowane. Ostateczna decyzja dotycząca przyszłości budynku będzie należała do inspektora nadzoru budowlanego, jednak już teraz wszystko wskazuje na to, że obiekt zostanie wyburzony.
Pożar wybuchł w poniedziałkowy wieczór. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się na halę o powierzchni kilku tysięcy metrów kwadratowych, w której działały liczne punkty usługowe oraz magazyny. Akcja gaśnicza była bardzo wymagająca i wymagała zaangażowania znacznych sił straży pożarnej.
Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano mieszkańców pobliskiego budynku mieszkalnego. Po zakończeniu najtrudniejszej fazy działań ratowniczych mogli oni jednak wrócić do swoich mieszkań. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Najbliższe dni będą kluczowe dla ustalenia przyczyn pożaru. Wyniki oględzin i ekspertyz mają odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do zniszczenia jednego z największych obiektów handlowo-usługowych w tej części miasta.
