Płock

Niewiele brakowało, a wnętrze płockiej katedry wyglądałoby dziś zupełnie inaczej

Na początku XX wieku podjęto decyzję, która mogła całkowicie odmienić charakter jednej z najstarszych świątyń w Polsce. Po raz pierwszy w swojej historii katedra w Płocku miała zostać pokryta polichromią. Ogłoszono konkurs, jednak po obradach sądu konkursowego do przygotowania projektu zaproszono innego artystę. Był nim prof. Józef Mehoffer – jeden z najwybitniejszych twórców Młodej Polski.

Jego wizja zachwyciła jury. Pełna kwiatów, ornamentów i ludowych inspiracji miała nadać wnętrzu wyjątkowy, nowoczesny charakter. Nie wszystkim jednak przypadła do gustu. Pojawiły się głosy, że projekt jest zbyt odważny i zbyt mało „kościelny”. Krytyczny wobec koncepcji był również biskup płocki.

Spór narastał, aż w końcu doszło do zerwania współpracy. Mehoffer opuścił Płock i już nigdy do niego nie powrócił. Projekt przepadł.

Ostatecznie wykonanie polichromii powierzono Władysławowi Drapiewskiemu. To właśnie jego monumentalne dzieło możemy podziwiać do dziś. Wnętrze świątyni wypełniły sceny ewangeliczne, postacie świętych, chóry anielskie, symbole maryjne oraz liczne odniesienia do historii Kościoła i Polski.

To fascynująca historia artystycznych sporów, wielkich ambicji i decyzji, które na ponad sto lat ukształtowały jedno z najważniejszych wnętrz sakralnych Mazowsza.

Aktualnie w płockiej katedrze trwają prace konserwatorskie mające na celu zabezpieczenie polichromii dla przyszłych pokoleń.

źródło: tekst i foto Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *