Nowi skrzydlaci płockiego ZOO

Ta jesień rozpoczęła się wyjątkowo dla płockiego ogrodu zoologicznego. Dlaczego? Ponieważ do ZOO przyjechały nowe gatunki, jak i takie, które były już prezentowane. Te drugie powiększą stada i utworzą pary hodowlane z innymi osobnikami swojego gatunku.

W Pawilonie Ptaków Tropikalnych pojawiła się para ar hiacyntowych. To długo oczekiwany gatunek, na który ZOO Płock czekało kilka lat. Ary hiacyntowe to największe z latających papug na świecie. Długość ciała tych papug to ok. 100 cm, rozpiętość skrzydeł 120 cm, masa ciała ok. 2 kg. Roczny samiec wykluł się w Artis Royal ZOO w Amsterdamie, a jego dwuletnia partnerka pochodzi z Tierparku w Berlinie. Poznali się po drodze i gdy tylko zajęli swoje mieszkanie w płockim ZOO bardzo się sobą zainteresowali. Ary zachwycają egzotycznym upierzeniem i przede wszystkim rozmiarem. Są to największe latające papugi świata i niestety, jedne z najrzadszych. Długość ich ciała dochodzi do 1 m, waga do 2 kg, a rozpiętość skrzydeł do 1,2 m. Jest to papuga ceniona na całym świecie ze względu na niezwykłą urodę i łagodność. Jest też bardzo towarzyska i jak wszystkie ary potrafi naśladować ludzki głos. Ary to ptaki długowieczne – w warunkach naturalnych dożywają nawet 60 lat. Występują w Ameryce Południowej. Ich pożywienie stanowią głównie rośliny: nasiona, orzechy, owoce palm, ale urozmaicają swoją dietę niektórymi mięczakami, np. ślimakami. Podobnie jak inne papugi, modroary zjadają także glinę, która pomaga zneutralizować trujące związki z niektórych owoców i nasion. Czarny, duży, masywny i zakrzywiony dziób służy arze hiacyntowej do rozłupywania pożywienia. Jest tak mocny, że jednym uderzeniem ptak potrafi rozłupać orzech kokosowy. Mimo to, niektóre jadane przez ary orzechy są tak twarde, że aby ptak mógł je zjeść, muszą być najpierw zjedzone i przetrawione przez bydło. Dopiero wówczas skorupa orzecha staje się na tyle miękka, że ara może ją rozłupać. Ary hiacyntowe to monogamiści, łączą się w pary na całe życie.

Z Parc animalier de Sainte – Croix we Francji przybyły do płockiego ZOO dwie młode pary głuszców zwyczajnych. Są to największe ptaki grzebiące Europy. Czarno upierzone koguty osiągają rozmiary dużej gęsi i wagę nawet 6,5 kg. Dołączyła do nich też para cietrzewi zwyczajnych, pochodząca z prywatnej, polskiej hodowli. Oba kuraki znane są z widowiskowych toków, kiedy to samce, chcąc zaimponować samicom, prężą się i dumnie krocząc, wykonują o świcie zalotne arie i tańce. Warto wspomnieć, że wytrwałość kogutów jest przy tym imponująca. Swoją pieśń potrafią wykonać w ciągu jednego poranka nawet setki razy, a śpiew głuszca jest tak intensywny, że na krótki czas kogut wykonując go, głuchnie. Oba gatunki są niestety zagrożone wyginięciem i w naturze trudno je zaobserwować. W Polsce objęte są ścisłą ochroną gatunkową, a ich tokowiska otoczone strefami ochronnymi.

Jednym z gatunków ptaków drapieżnych, który również przybył do płockiego ZOO na zimę jest sowa śnieżna. To bardzo dobra wiadomość dla mieszkającego tu samca. Po długich poszukiwaniach dołączyła do niego wspaniała samica z Zamościa. Od śnieżnobiałego samca różni ją upierzenie – jej pióra są białe z czarnymi pręgami. Opiekunowie mają nadzieję, że niedługo powitają nowe pokolenie tych chronionych ptaków.

Aleja Sów w płockim ZOO wzbogaciła się także o najmniejsze i największe sowy.

Przybyła bowiem para jednych z najmniejszych sów występujących w Europie, czyli syczków zwyczajnych pochodzących z Tierpark Berno. Te drapieżniki ważą ok. 100 g, są niewiele większe od drozda i odżywiają się głównie bezkręgowcami.

ZOO Bydgoszcz przekazało do Płocka 3 młode puchacze zwyczajne. To największe sowy na kontynencie europejskim, które polują na owady i ssaki, ale nawet na ptaki wielkości czapli czy myszołowa.

Jesień to piękna pora roku, a wszystkie drzewa na terenie ZOO mienią się feerią barw. Warto więc wybrać się na spacer i poznać nowych ptasich lokatorów płockiego ogrodu zoologicznego. W ostatnich dniach przybyło do niego 14 ptaków z 6 gatunków. Zwierzęta zostały przekazane przez 7 placówek zoologicznych znajdujących się w 5 krajach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *