4U – Uważaj, Uciekaj, Ukryj się, Udaremnij

Zbliżająca się kolejna edycja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przypomniała mi o jej najtragiczniejszym Finale, w którym światełko do nieba nabrało wyjątkowo czarnego zabarwienia. 13 stycznia 2019 roku na Targu Węglowym w Gdańsku podczas 27. Finału WOŚP, w którym uczestniczył Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, gdy przebywał na scenie, został trzykrotnie raniony nożem przez napastnika. Zmarł następnego dnia po południu wskutek odniesionych obrażeń.

Ubiegły tydzień: napastnicy dokonują napadu z użyciem atrapy broni na sklep w podwarszawskiej Kobyłce. Właściciel odpowiada użyciem noża. Anomalie, patologie? Ależ skąd. Sprawy były medialne ze względu na miejsce, czas, osoby, a nawet nagranie w internecie. Ale nie były takie co do istoty samego zjawiska, motywów (jakie by one nie były), sposobu działania sprawców, reakcji ludzi i ofiar.

8 grudnia brutalny atak nożownika miał miejsce w sklepie przy ul. Płockiej w Sochaczewie. Łowicz, 1 grudnia jedna z kobiet została ugodzona nożem w brzuch przez mężczyznę. Atak nożownika na 12-latkę przed szkołą podstawową nr 22 w ścisłym centrum Bielska-Białej, zabójstwo …., pobili go ze skutkiem śmiertelnym …, strzelanina w …, to jedynie kilka nagłówków z ostatnich miesięcy.

Jak sobie radzić z nagłym zagrożeniem? Należało by zacząć od tego, że niezależnie od naszych poglądów, wiedzy, determinacji lub percepcji, jesteśmy tylko ludźmi. Znaczy to ni mniej ni więcej, że nasze zachowanie jest wynikłą wielu czynników natury biologicznej (genów, hormonów, siły, szybkości, wrażliwości na ból itd.) i społecznej (wzorców, reguł, umiejętności itd.). Obydwa ukształtowały naszą psychikę, ta z kolei wyrobiła (czasami nawet nie wiemy o tym) nawyki, mechanizmy reakcji na zagrożenie.

Do podstawowych należą: mechanizm obronny – wycofania, poddania, unikania, współpracy, oddania itd. oraz mechanizm obronny – ataku, walki, agresji, ucieczki, zwycięstwa. Niezależnie od nich, chociaż z pewnością ten drugi jest (byłby) nam bardziej pomocny, powinniśmy zapewnić sobie i innym minimum szans przetrwania i powrotu do stabilnej pewności bezpieczeństwa.

Akronim 4U wprowadzony (a może bardziej rozpowszechniony) przez kampanię społeczną Centrum Prewencji Terrorystycznej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, określa hasłowo zalecany sposób postępowania w przypadku wystąpienia ataku terrorystycznego. Oczywiście, autorzy nie zaprezentowali odkrycia. Skrót
i wynikające z niego pojęcia, ale co najważniejsze, zasady postępowania nie stanowią pionierskiego podejścia. Wynikają one bowiem z ogólnie przyjętych w dziedzinie bezpieczeństwa (teorii i praktyce) zasad opartych na latach badań, wynikających z traumatycznych doświadczeń. Co więcej nie muszą dotyczyć zamachu o charakterze terrorystycznym, ale wszelkich objawów terroru kryminalnego, w którym napastnik czy napastnicy przemocą, często z użyciem niebezpiecznych przedmiotów lub broni i wykorzystaniem zaskoczenia, zmierzają do wyrządzenia nam krzywdy.

Trochę inaczej, jednak w istocie nie aż tak bardzo, funkcjonują reguły postępowania w sytuacji kryzysu. W 4U wskazuje się na uwagę, unikanie, uderzenie. W zarzadzaniu w kryzysie wskazuje się na przeciwdziałanie (unikanie) zagrożeniu, przygotowanie się do niego (uwagę), reagowanie (walkę) z nim i odbudowę (odtwarzanie) – naszego bezpieczeństwa.

Wracając jednak do przedmiotowego 4U.

Uważaj! Co znaczy – bądź czujny, słuchaj, patrz, analizuj. Im wcześniej spostrzeżesz, że jesteś w niebezpieczeństwie tym większe szanse, że go unikniesz. Im wcześniej i właściwie ocenisz zachowanie potencjalnego napastnika (ów), miejsce w którym się znalazłeś, lub planowałeś znaleźć oraz zjawiska, których jesteś lub mógłbyś być uczestnikiem, tym większe szanse, że nie będziesz częścią tragedii. Jeżeli już wiesz, że zagrożenie nieuchronnie nadchodzi – uciekaj. Uciekaj jak najszybciej, jak najdalej, jak najskryciej i najlepiej nie wracaj. Jeżeli zdałeś sobie sprawę, że i to ci się nie uda – ukryj się. To również daje szansę na eliminację ryzyka. W chwili, w której zdałeś sobie sprawę, że wszystkie poprzednie zasady nie pomogły, a na szali wisi bezpieczeństwo twoje i twoich bliskich – udaremnij atak, podejmij walkę, broń się czynnie. Jak? Jak potrafisz, przy użyciu wszystkiego co może pomóc, tak długo jak się da, z pomocą wszystkich, którzy są z tobą.

4U dotyczy zdarzeń o charakterze terrorystycznym. Czy jednak nie da się wskazanych tam zasad stosować szerzej i do innych typów zagrożeń? Oczywiście, że tak. Czy będzie to zagrożenie wynikające z sił natury (nawet niewielkich rozmiarów), czy awarii technicznej (również we własnym domu), czy stanu naszego zdrowia, kłopotów finansowych itd., zasady: uważaj (na nie) – uciekaj (od nich) – ukrywaj się (przed nimi) – udaremnij (ich skutki), z pewnością pozwolą na uniknięcie lub co najmniej minimalizowanie ryzyka, a w konsekwencji niepotrzebnych strat i bólu.

Wszystkie te zasady, choć wypracowane na bazie lat doświadczeń i poparte dorobkiem nauki, nie znaczą wiele w sytuacji naszej bierności i oczekiwania, że bezpieczeństwo nam się należy, a tragedia dotknie innych, a nie nas. To błędne podejście. I może instynkt przetrwania wyzwoli w nas właściwą reakcję, czego należy wszystkim życzyć. Jednak same odruchy, bez minimalnej wiedzy, nie mówiąc już o wyuczonych nawykach, mogą się okazać niewystarczające.

dr. ppor. Wojciech Wasilewski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *