Lodołamacze na rzekach i w pełnej gotowości na odwilż
Po raz pierwszy tej zimy lodołamacze wyruszyły na rzeki! Dzik, Odyniec i Stanisław pojawiły się na Odrze, a Manat i Nerpa na Wiśle. Choć na razie są to rejsy technologiczne, jednostki są w pełnej gotowości do akcji lodołamania, gdy tylko nadejdzie odwilż.

Wody Polskie tłumaczą kiedy, ile, w jakim czasie i jak pracują lodołamacze.
Zimowa osłona przeciwpowodziowa rozpoczyna się 1 grudnia – wtedy lodołamacze przechodzą w stan rezerwy operacyjnej i muszą być zdolne do rozpoczęcia pracy w krótkim czasie od wezwania kierownictwa akcji.
Lodołamacze utrzymywane są w stałej gotowości eksploatacyjnej w sezonie zimowym, zazwyczaj w okresie od 1 grudnia do 15 marca, z możliwością korekty terminu w zależności od warunków hydrometeorologicznych.
Gotowość obejmuje nie tylko jednostki pływające, ale również:
- zaplecze techniczne,
- miejsca postoju,
- organizację dowodzenia i łączności.
Akcja rozpoczyna się w przypadku wystąpienia pokrywy lodowej, intensywnego rozwoju zjawisk lodowych lub prognozowanego ruszenia lodu z górnych odcinków rzek, które może prowadzić do powstawania zatorów i zagrożenia powodziowego.
Decyzja zależy od:
- prognozowanych zmian temperatury (zwłaszcza ocieplenia),
- przepływów i stanów wody,
- kierunku i prędkości wiatru,
- możliwości utrzymania drożności koryta rzeki i obiektów hydrotechnicznych.
Zakres akcji może być modyfikowany w trakcie jej realizacji w zależności od rozwoju sytuacji i nowych danych.
Zapewnienie swobodnego spływu lodu, ograniczenie ryzyka tworzenia się zatorów oraz ochrona infrastruktury hydrotechnicznej i terenów zagrożonych zalaniem – to główny cel lodołamania.
