Gospodarka i społeczeństwo

W 44 rocznicę Stanu Wojennego

Już niedługo 13 grudnia, o 19.30 w licznych oknach w Polsce pojawią się zapalone świece przypominające o coraz bardziej od nas odległej rocznicy, ogłoszenia Stanu Wojennego.

Zwyczaj palenia świecy w oknie na znak solidarności z pacyfikowaną przez generała Wojciecha Jaruzelskiego Polską nawiązuje do gestu solidarności, jaki wobec Polaków żyjących w stanie wojennym, w Wigilię Bożego Narodzenia 1981 roku, został wykonany przez dwóch wielkich przyjaciół Polski – w Pałacu Apostolskim przez papieża Jana Pawła II oraz w Białym Domu przez Ronalda Reagana, prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Wprowadzenie stanu wojennego przez rządzącą Polską wojskową juntę spotkało się także w Płocku z licznymi formami oporu społecznego. Pojawiały się ulotki „Solidarności” oraz antyrządowe napisy na murach, takie jak „Nikt nie wierzy w PZPR” czy „Generale zdradziłeś – precz”. Akcje ulotkowe nasilały się w okolicach rocznic wprowadzenia stanu wojennego, np. przed 13 maja 1982 roku. Społeczeństwo krytykowało Wojskową Radę Ocalenia Narodowego („Czarna wrona – skona”), PZPR oraz naczelne organy władzy. Nawoływano do uwolnienia osób internowanych i reaktywowania „Solidarności”.

Środowisko nauczycielskie w województwie płockim generalnie akceptowało stan wojenny, choć nie we wszystkich szkołach sytuacja była jednoznaczna. W związku z sygnałami o próbach przekazywania na lekcjach komentarzy krytycznych wobec stanu wojennego, władze oświatowe powołały specjalne zespoły do rozmów z nauczycielami. W Filii Politechniki Warszawskiej w Płocku przeprowadzono czystkę wśród kadry naukowej i studentów. Sześciu studentów skierowano na urlopy regulaminowe, a jednego wydalono z uczelni. Zaostrzono regulamin studiów i wprowadzono odczyty na temat stanu wojennego.

Władze próbowały pozyskać poparcie społeczeństwa, powołując Obywatelskie Komitety Ocalenia Narodowego (OKON), które później przekształcono w struktury Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego (PRON). Na terenie województwa płockiego istniało w sumie 37 takich komitetów, skupiających 811 osób.

Sytuacja gospodarcza województwa była bardzo zła. Występowały problemy z zaopatrzeniem w surowce, co prowadziło do przymusowych przestojów zakładów przemysłowych. Brakowało materiałów przemysłu chemicznego, płytek PCV, kleju do PCV, a także artykułów żywnościowych, takich jak tłuszcze zwierzęce, sery i herbata.

Nieprzychylne nastroje społeczeństwa wobec wprowadzenia Stanu Wojennego starano się przykryć prezentacją informacji o sytuacji powodziowej w województwie płockim. Woda w Wiśle gwałtownie przybierała, zagrażając m.in. ujęciu wody dla Petrochemii i rurociągowi „Przyjaźń”. Ewakuowano wtedy tysiące osób i zwierząt gospodarskich. Pomimo trudnej sytuacji, społeczeństwo okazywało duże poświęcenie i pomoc powodzianom. Harcerze i instruktorzy Płockiej Chorągwi ZHP dostarczyli namioty dla osób przebywających w swoich domach. Zakłady i instytucje deklarowały konkretną pomoc, organizując zbiórki żywności i innych artykułów.

Stan wojenny w województwie płockim był okresem trudnym i pełnym wyzwań. Społeczeństwo stawiało opór, a władze próbowały konsolidować swoje szeregi i pozyskać poparcie. Sytuacja gospodarcza była zła, a powódź dodatkowo pogłębiła problemy regionu. Mimo to, ludzie okazywali solidarność i wsparcie w obliczu trudności.

dr Michał Karol Korwin-Szymanowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *