Weekendowe interwencje straży miejskiej w Płocku. Mandaty i pobyt w izbie wytrzeźwień
Spożywanie alkoholu w miejscach publicznych wciąż należy do najczęstszych powodów interwencji straży miejskiej. Miniony weekend w Płocku przyniósł kilka takich zdarzeń, które zakończyły się mandatami oraz przewiezieniem uczestników do izby wytrzeźwień.
Awantura na przystanku przy ul. Gałczyńskiego
W weekend około godziny 21:40 patrol straży miejskiej interweniował na przystanku komunikacji miejskiej przy ul. Gałczyńskiego. Funkcjonariusze zauważyli grupę mężczyzn, z których dwóch spożywało alkohol w miejscu publicznym.
Początkowo sytuacja wyglądała rutynowo, jednak podczas czynności służbowych mężczyźni stali się agresywni. Wykrzykiwali wulgarne słowa, zaśmiecali chodnik puszkami po piwie i nie wykonywali poleceń strażników. Obaj zostali obezwładnieni i doprowadzeni do radiowozu.
W izbie wytrzeźwień badanie alkomatem wykazało, że 44-latek miał 1,8 promila alkoholu, a jego 31-latek – 2,4 promila.
Po wytrzeźwieniu mężczyźni zostali ukarani mandatami po 1600 złotych każdy za zakłócanie porządku publicznego, spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, zaśmiecanie oraz używanie wulgaryzmów.
Interwencja na ul. Grodzkiej
Do kolejnego zdarzenia doszło w sobotę, 18 kwietnia, około godziny 22:45. Operator monitoringu miejskiego zauważył grupę mężczyzn, którzy popychali się i szarpali na ul. Grodzkiej.
Na miejscu strażnicy ustalili, że najbardziej agresywny był 20-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy i stawiał czynny opór, dlatego konieczne było użycie środków przymusu bezpośredniego.
Po przewiezieniu do izby wytrzeźwień okazało się, że miał blisko 2 promile alkoholu. Po wytrzeźwieniu został ukarany mandatem w wysokości 1000 złotych za zakłócanie ładu i porządku publicznego pod wpływem alkoholu.
Straż miejska przypomina, że brak umiaru i nieodpowiedzialne zachowanie po alkoholu mogą szybko zamienić weekendowy wypoczynek w przykre konsekwencje finansowe i problemy z prawem.
