Gospodarka i społeczeństwoZdrowie

Sezon na grzyby rozpoczęty. Grzyboznawca radzi, jak bezpiecznie je zbierać

W lasach rozpoczął się sezon grzybowy. Wraz z pojawieniem się pierwszych okazów warto jednak pamiętać, że nie wszystkie grzyby nadają się do spożycia, a pomyłka przy ich rozpoznawaniu może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia. W Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Płocku można skorzystać z pomocy grzyboznawcy i sprawdzić zebrane okazy.

Jak podkreśla Robert Sikora, grzyboznawca z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Płocku, podstawowa zasada jest prosta – należy zbierać wyłącznie te grzyby, które dobrze znamy.

„Jeżeli mamy jakieś wątpliwości i nie znamy się na grzybach, to ich nie zbieramy” – podkreśla Robert Sikora.

Grzyby można podzielić na jadalne, niejadalne i trujące. Osoby, które nie mają dużego doświadczenia w grzybobraniu, powinny zachować szczególną ostrożność. Jak zaznacza grzyboznawca, można przyjąć ogólną zasadę, że wśród grzybów rurkowych znajduje się wiele gatunków jadalnych lub niejadalnych, podczas gdy wśród grzybów blaszkowych występują również gatunki silnie trujące, w tym śmiertelnie niebezpieczne.

Nie oznacza to jednak, że sama obecność blaszek czy rurek pozwala jednoznacznie rozpoznać każdy gatunek. Nie ma uniwersalnej metody, która zastąpi znajomość grzybów.

Grzyby można sprawdzić u grzyboznawcy

Osoby, które mają wątpliwości co do zebranych okazów, mogą skorzystać z bezpłatnej oceny prowadzonej przez grzyboznawcę w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Płocku. Wcześniej należy jednak skontaktować się ze stacją i umówić wizytę. Informacje dotyczące dyżurów, godzin oraz numeru telefonu są dostępne na stronie internetowej stacji.

Na ocenę trzeba przynieść cały owocnik, a nie tylko kapelusz czy trzon. To istotne, ponieważ wszystkie jego elementy mogą być potrzebne do prawidłowego rozpoznania gatunku. Grzyboznawca zaznacza jednocześnie, że nie chodzi o zbieranie każdego napotkanego w lesie grzyba i przynoszenie całego koszyka do sprawdzenia.

„Zbieramy grzyby i w momencie, kiedy mamy jakieś wątpliwości, nie jesteśmy pewni, bo grzyb w różnym środowisku troszkę różnie może wyglądać. Wtedy taką ocenę dokonujemy i pomagamy” – wyjaśnia Robert Sikora.

Nie ma określonego limitu liczby grzybów, które można przynieść do oceny. Warto jednak pamiętać, że każdy owocnik trzeba sprawdzić osobno. Duża liczba grzybów oznacza więc dłuższą i bardziej pracochłonną ocenę, a ich wielokrotne przekładanie może również pogorszyć ich jakość.

Nie zbierajmy grzybów wszędzie

Znaczenie ma również miejsce, w którym zbieramy grzyby. Powinny trafiać do koszyka z przewiewnego materiału. Specjalista odradza natomiast używanie reklamówek i szczelnych pojemników, w których grzyby mogą się zaparzyć. W takich warunkach nawet jadalne okazy mogą ulec zepsuciu i wywołać dolegliwości żołądkowo-jelitowe.

Grzybów nie powinno się również zbierać w pobliżu wysypisk śmieci czy terenów przemysłowych. Mogą one bowiem kumulować zanieczyszczenia znajdujące się w środowisku. Najbezpieczniejsze będą miejsca z dala od takich źródeł zanieczyszczeń, przede wszystkim lasy i odpowiednie tereny łąkowe.

Co z wykręcaniem i odcinaniem grzybów?

Wśród grzybiarzy od lat pojawia się pytanie, czy grzyby lepiej wycinać, czy wykręcać. Jak wyjaśnia Robert Sikora, dla samego grzyba nie ma większego znaczenia, którą metodę wybierzemy. Znaczenie ma natomiast sposób, w jaki ingerujemy w leśne środowisko.

Grzyby pełnią bowiem ważną funkcję w przyrodzie, dlatego nie powinno się bez potrzeby niszczyć okazów, których nie zamierzamy zbierać.

Czy warto „pukać” w grzyby?

Jednym z popularnych zwyczajów jest delikatne uderzanie w kapelusz grzyba przed jego zebraniem. Jak wyjaśnia grzyboznawca, chodzi o rozsiewanie zarodników Podczas takiego uderzenia mogą uwalniać się zarodniki znajdujące się pod kapeluszem. To właśnie z nich może później powstać grzybnia, która pozostaje niewidoczna pod ziemią i składa się z cienkich nitek.

Najważniejsze pozostaje jednak zachowanie ostrożności. Jeśli nie mamy pewności, jaki gatunek znaleźliśmy, najlepiej zostawić go w lesie. Grzybobranie może być świetnym sposobem na spędzenie czasu, ale tylko wtedy, gdy wiemy, co trafia do naszego koszyka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *